Krótka notka – małe podsumowanie

Przyznam, że jestem niesamowicie zaskoczony wynikiem wpisu Szukam/Poznam. To mega sukces, bo wpis ma już ponad 27 000 odwiedzin! To prawie 3x więcej niż kolejny w rankingu wpis. Do tego, pojawiło się pod nim prawie 500 komentarzy! To pokazuje jaka jest nasza siła 😀 Myślę, że żaden blog o odchudzaniu nie ma takiego zainteresowania 😛

Zależało mi na tym, żebyście się poznali. Spotkali w realu. Pogadali o sprawach, o których z nikim innym byście nie porozmawiali. Myślę, że w pewnym stopniu mi się to udało i sprawia mi to ogromną radość. Znam nawet dziewczynę, która swojego chłopaka poznała tutaj na blogu i uwaga uwaga – mieszkają już razem! Jak dla mnie to niesamowite i w sumie fajnie mieć taką świadomość, że dzięki mnie coś na świecie zmienia się na lepsze! 🙂

Wiem, że nie piszę za często, ale to po prostu z braku czasu – wybaczcie! Ale przygotowuję dla Was coś wyjątkowego i zapewniam, że warto poczekać! Do zobaczenia niedługo! 🙂

52 myśli na temat “Krótka notka – małe podsumowanie”

  1. Ja wstrzymuję się z podawaniem maila i GG, ponieważ tak naprawdę nie wiadomo, czy osoby tu piszące na serio podchodzą, czy ot tak dla przygody, dla zabawy.

    1. W sumie póki nie zaryzykujesz, to nigdy się o tym nie dowiesz. Ja trafiam na kilka typów, z czego niektórzy są na tyle wyraziści i schematyczni, że mogę uszeregować ich według klasyfikacji:

      1. Niecierpliwi – wycofują się, nim zdążysz rozgryźć ich intencje. Albo się rżniesz i podniecasz sprośnymi fotami, albo wypierdalaj. Bez finezyjnych rozmów o gównie.
      2. Niezaangażowani – pobawimy się w internecie, ale wystawię Cię przed spotkaniem i potem przestanę się w ogóle odzywać. Albo po prostu przestanę się odzywać tak o. Bardzo często wśród Niezaangażowanych są Asekuranci, którzy mają w zanadrzu jeszcze kilka opcji poza Tobą i jedyny awans względem konkurencji możesz uzyskać dzięki lizaniu rowa.
      3. Detektywi – rozmowa polega na przeprowadzaniu szczegółowego wywiadu klinicznego o Twoim stanie zdrowia i kondycji fizycznej, wraz z parametrami ciała, poparte szczegółową dokumentacją zdjęciową. Niby-dialog polegający na odpowiadaniu na pytania. Nie oczekuj, że rozmówca zechce sam o sobie powiedzieć cokolwiek. Aby się czegoś dowiedzieć, musisz zadać konkretnie to pytanie: „A Ty?”.
      W tym przypadku to mję szlag trafia. Nie umiem, nie akceptuję, nie toleruję.

      O reszcie mam zdanie jeszcze gorsze, niestety. Tak, jestem wyrachowaną pindą i chcę czerpać przyjemność ze znajomości potrafiącej funkcjonować również w obszarach poza „klimatem” i nie zadowalam się bylejakością, dlatego tak ciężko się ze mną dogadać. Zdaję sobie sprawę, że jestem trudna i kapryśna. Ale, kurwa, gdzies po tej planecie musi chodzić drugi taki dziwoląg jak ja, z którym w duecie będziemy najdziwniejszymi ludźmi na świecie 😉

      Z czasem nauczysz się robić sito, bo w przeciwnym razie postradasz zmysły i zwątpisz nawet w to, jak masz na imię 😉

      Możesz się do mnie odezwać, jeśli chcesz pogadać. Szaleństwo napędzane samotnością zaczyna mnie pochłaniać.

    2. Chociaż w sumie ja tak zawsze piszę. Nie przepraszam w takim razie. Nie jestem wkurwiona. Ja taka jestem na co dzień.

    3. Ja tam już przywykłem do twojego słownictwa:) Z tymi detektywami, to trafiłaś w 10! Jak była strona Fantasy fat body, to miałem detektywów.

    4. Twierdzisz, że mężczyźni pisali do Ciebie ILE WAŻSZYSZ? ILE MASZ CM? SKONT JESTEŚ?
      😀

      Chociaż FFB/BSB zrzeszało tak niewielkie grono osób, którym chciało się pisać, w dodatku dość sensownie, że w sumie większość stamtąd do tej pory darzę sympatią.

    5. Owszem i nie tylko faceci:) Przeważnie kobiety i jak odżywiam się. Ale system na którym był FFB/BSB nie wróci. Mam blog na wordpress i uruchomię kilka funkcji np: zadawanie pytań (Q&A), chat a nad forum pomyślę:)

    6. Jakieś cudaki opowiadasz :P. Mi może raz się zdarzyło, sam sobie dietę ustawiam i nie potrzebuję wsparcia. A Ci Agata proponuję dobrze zjeść żeby brzusio nie spadł 😛

  2. wiele razy pisałem już w dziale szukam ale bez większego sukcesu ;/ jeśli jest jakaś Pani ze śląska zainteresowana feederismem to zapraszam na gg 😉 4645720

  3. Witajcie, zaglądam tu od dawna ale nigdy nie odważyłam się napisać. Bardzo interesuje mnie temat feederismu ale niestety nie miałam okazji z nikim o tym szczerze porozmawiać. Szczególnie ciekawa jestem opinii mężczyzn. Czytam także Twojego bloga Sensitive. To wielka ulga wiedzieć, że są ludzie, którzy nie żyją według z góry narzuconych norm. Fascynuje mnie wolność, którą daje życie na własnych zasadach, tak odbiegających od wszystkiego co widzimy na co dzień. Jeżeli ktokolwiek miałby ochotę ze mną porozmawiać, zostawiam maila: RebekaDeWinter@wp.pl. Dodam, że nie jestem niebezpieczna i nie bardziej szalona niż wszyscy 😉

    1. <3 Cieszę się, że jeszcze komuś się chce czytać ten mój bełkot 🙂
      Odważyłaś się napisać i… chyba to nie takie straszne, co?
      Dla nas każdy komentarz jest cenny, bo dzięki temu wiemy, że docieramy do ludzi. Zachęcam do regularnej aktywności 😉

  4. Nie ma co się dziwić, skoro piszą tu same dzieci. A jak natrafi się na dziewczynę, które chce przytyć, to okazuje się facetem!!!

    1. Nie jestem dzieckiem 😛 Może dla niektórych 20 lat to shitożernia, chłystki itp., ale masz po części rację, lecz zamiast określenia „dzieci” użyłbym bardziej niestosownych słów, których nikt nie słyszał dotąd

  5. Który to ma problemy ze swoją tożsamością płciową? Głośno mówcie o tym, wskażcie ich – nie robicie tego dla siebie, tylko dla innych.

  6. Nie blog, tylko czytelnicy 😉
    Debile są wszędzie, czemu myśleliście, że ominą te środowisko? 🙂
    Bądźcie uważni, nie sypcie zdjęciami komu popadnie i tyle. Jakoś sobie poradzimy.

    Ja większe rozczarowanie czuję nie w momencie, gdy kobieta okazuje się facetem, tylko kiedy facet okazuje się pizdą.

    Michaś, proponuję stworzenie notki z czarną listą 🙂 Wskażmy paluchami wszystkich i poróbmy „ciuś-ciuś”.

    1. Mogę Wam polecić jedynie ostrożność, żadne listy nic nie pomogą, maile, numery i nicki można zmieniać. Sensitive dobrze mówisz, w internecie jest sporo debili/trolli itd. więc zdarzają się i tutaj. Po prostu uważajcie, równie dobrze możecie na oszusta trafić na portalu randkowym, to nie jest specyfika tego miejsca, tylko internetu ogólnie.

  7. Feeder mógł byś zrobić artykuł o Katie cummings 😀 Katie to na tą chwilę zdecydowanie numer 1 jesli chodzi o kategorie weight gain

    1. Jest niezła, to racja. Ale z tego co się orientuję, to ona udostępnia swoje filmy płatnie 😉

  8. Cieszę się że wreszcie powstają takie społeczności. Szkoda że wpisy są umieszczane bardzo rzadko no trudno lepiej tyle niż wcale. Gdyby jakaś niewiasta chciała pogadać. To zapraszam do rozmowy neron954@gmail.com

  9. Sensitive, możesz pisać o wszystkim, wyrażać swoje emocje, wzbudzać zachwyt, przenosić góry, ale w twoim przypadku jesteś tylko dziewięcio-literowym zbiorem układającym się w słowo, który możesz zmienić, który może ktoś zmienić, który może być użyty przeciwko tobie, który może być wykorzystany na znieważenie twojego respektu na tej stronie, przykładowo. Sorry za użycie wielokrotnie słowa „który”, może to denerwować ludzi.
    PS: Nie ubliżasz wszystkim, może tylko ci się wydaje xD

    1. Zer0 – to wam się tylko wydaje, że nie ubliżam xD
      Wiem, że się powtarzam, ale już ktoś chciał być mną 🙂 Nadal podtrzymuję, że to był jakiś słabo wyposażony przez naturę smark, bo próbował mi zaszkodzić po moich głośnych fantazjach o ponadprzeciętnych fallusach. Pszypadeg? – niesondze.

    2. Ja również „niesondze” :D. trzeba iść dalej. Nie ma co patrzeć wstecz, trafił się jakiś shiter, było minęło. Miejmy nadzieję, że nikt już się tak nie będzie podszywać pod kogokolwiek
      PS: „Sensitive” – nazwa zastrzeżona ??? 😛

    3. Tak, zwłaszcza na kosmetykach dla alergików i wrażliwców 🙂 Ja wydaję zezwolenia.

      „sensitive” małą literką, bo ja nieśmiała jestem.

  10. Cześć, już jakiś czas obserwuje ten blog, jestem kobietka 160cm, 53kg, więc nie mogę się zaliczać do pięknych dziewczyn z +. Ok, przejdę do konkretów, otóż nic mnie tak nie kręci jak tluszczyk, już jako dziecko zauważyłam że jestem ciut inna, uwielbiam patrzeć jak dziewczyny przybierają na wadze, jak próbują dopiać swoje ciasne spodnie… Sama fantazjuje o tym jak to mogłoby być gdybym ja była taka duża. Czasem wyobrażam sobie, że gdybym miała drugie życie, to właśnie tak mogłabym wyglądać… Posiadam nieoficjalne konto na YouTube od 2007, gdzie mam pokaźny zbiorek ciekawych filmików (i zawsze się trzese ze strachu czy się wylogowalam) niestety często jest tak ze szybko znikają z sieci:( Ehh to chyba koniec mojej historii, pierwszy raz napisałam o tym co mnie dręczy już z 20 lat. Proszę, tylko nie piszcie mi żebym poszła na całość i dała się ponieść fantazji… Żebym przytyła, poprostu nie mogę. Ciekawe czy tylko ja mam taką przypadłość(?). Całuję Was bardzo mocno Wielbiciele Sadełek.

    1. Fantazje się zgadzają. Nawet konto na YT i mikrozawały serca na myśl, że się nie wylogowałam.
      Tak, też miałam taką przypadłość.
      Potem po prostu przytyłam.
      Buziaczki.

    2. Zdarza się, nie tylko ty tak miałaś. Jeśli chcesz pogadać to zapraszam gaspard@onet.pl pisz śmiało 🙂 Nic tak nie poprawia humoru i samopoczucia jak rozmowa 😀

    3. Wow, nie sądziłam że ktoś mi na moje wypociny odpisze;) dziękuję Sensitive (dotarlam do Twojego bloga, sporo poczytalam, jest super) oraz Zer0, ogólnie to jeszcze nie dojrzalam do końca żeby z kimś o tym rozmawiać…. Tak, nie wiem co ja teraz wyprawiam, pierwszy raz się do tego przyznałam dzisiaj. Kiedyś myslalam, że jestem poprostu zdrowo pierdzielnieta i nikt mnie nigdy nie zrozumie, do momentu kiedy odkryłam co to internety.

    4. Witaj wśród swoich i baw się dobrze 🙂

      Poczujesz prawdziwą wolność, gdy zaczniesz żyć w zgodzie z samą sobą.

      PS dziękuję za docenienie. To łechta moje ego. Mocno.

    5. @Kropeczka. Wiesz najważniejsze żebyś to Ty dobrze czuła się w swoim ciele, jeżeli chodzi o presję społeczną, na pewno zmieni się wachlarz adoratorów na np. mnie :P. Ludzie pewnie będą zdziwieni, że przytyłaś no ale w dzisiejszych czasach to nic nienormalnego, znajdź kogoś kto będzie lubił łapać Cię za Twój tłuszczyk, a jeżeli ktoś powie, że jesteś gruba to odbierz to za komplement przecież o to chodzi, że jesteś wyjątkową damą 🙂

    6. Jesteś najzupełniej zdrowa kropeczko:D Witamy w naszej społeczności, życzymy dobrej zabawy i czuj się jak u siebie w domu 🙂

    7. Bardzo fajnie, że się tym tutaj z nami podzieliłaś. Myślę, że nie jesteś sama!

    8. Droga W_Kropce 🙂
      To niesamowite, ale jesteśmy do siebie bardzo podobne – czytam ten blog od dobrych kilku miesięcy, wyszukuję filmiki na youtubie, snuję plany powiększenia swojego ciała – tak z 50 kg do 60 kg, ale coś mnie blokuje, tak że wszystko pozostaje w sferze planów i marzeń. To dziwne, że nie potrafię się przełamać i przytyć, bo szczerze podziwiam kobiety o obfitych kształtach.

    9. Witam, dla uproszczenia przyjmijmy że jestem Kropka 🙂 zbieralam się cały dzień żeby tutaj odpisać… Zawstydziło mnie to że podeszliscie do tego tak na luzie, oraz prpopnujecie mi przytycie (od kiedy wyznałam co mnie trapi, ciągle myślę o przybieraniu na wadze)… Jak już pisałam nie jestem w takim momencie żeby podjąć owe wyzwanie. Pamiętam okres kiedy z moich 53 kg zrobiło się 65 kg i nadal nie wiem jak to zrobiłam, nie czułam się dobrze… Tzn niby tak, ale… Wszyscy mówili że przytyłam, że mam coś z tym zrobić… ( nawet nie chcialam na siebie patrzeć przed lustrem) Szczerze, balam się ze mogę jeszcze więcej ważyć, a to oznaczałoby że będę duża ( jak lubię ten temat, siebie w tej rzeczywistości nie mogę odnaleźć) … Potem schudłam do 50, poznałam moja miłość, przytyłam 3 kilo i tak już trwam 2 lata. może to i dziwne, ale nie pozwalam mojemu chłopakowi dotykać brzucha, bo boję się że jednak wynajdzie gdzieś faldke…

    1. Usuwam komentarze, które komuś ubliżają, lub nie wnoszą nic do dyskusji, lub są odpowiedzią na usunięte komentarze. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *