fit2fat2fit

Pewnie pamiętacie trenera personalnego o imieniu Drew Mannings, który zdobył popularność dzięki temu, że przytył kilkadziesiąt kg, żeby zobaczyć jak to jest być grubym i żeby udowodnić swoim klientom, że schudnięcie wcale nie jest trudne. Chciał przejść przez to sam. Oczywiście jego przygoda zakończyła się sukcesem i stał się dość popularny. Co najlepsze, okazało się, że wielu dziewczynom spodobał się w ‚większej’ wersji – jako misiek z brzuszkiem 🙂 Najbardziej niesamowite jest to, że w pierwszym tygodniu przytył 5,5 kg, a w pierwszym miesiącu łącznie 10 kg!

Fit2Fat2Fit : The Journey of Drew Manning

Jego śladem poszedł też Paul PJ James, który już akurat nie stał się aż tak popularny, ale nadal udało mu się osiągnąć ten sam cel.

Fat and back – Paul PJ James

To są tylko urywki dla przypomnienia; pełne wersje tych filmów gdzieś na pewno krążą w internecie.

Ale teraz najlepsze! Jak się okazało Drew Mannings patronuje kolejnej edycji tego programu – tylko tym razem tyją kobiety – trenerki fitness.

Episode 6, Katie:

https://mega.nz/#!UREyAZIC!a8OAJXjpfyoOXWkJxOi0lwIDqkueXAC8HglV7En02Fc

Episode 7, Carrie:

https://mega.nz/#!1QNQxJJR!i1HjuTau2AG_EEF5vwn2kK4ri-lbX77Mb2pc-SI8iB0

Episode 8, Fallon:

https://mega.nz/#!ZV1TGK4I!I__McYuLpcc3w16tkRTxwpv1pbDp9fY8rpit1Yv2rvo

Niestety trzeba pobrać, ale jakość full HD, to pełne odcinki tej serii. Nie wiem jak Wy to oceniacie, ale wg mnie dziewczynom poszło dość słabo (celem każdej z nich było przytycie prawie 20 kg) i strasznie marudziły w trakcie 😀 Ale tak czy siak, chyba fajnie, że powstała taka kontynuacja. Czekam na Wasze opinie, co myślicie na ten temat. Jak dla mnie Drew Mannings to jest gość i ciężko już go przebić 😀 W każdym razie mam małą misję dla Was! Może komuś z Was uda się odnaleźć w internecie dietę (tą na przytycie oczywiście), którą stosował Drew i wrzuci ją tutaj na bloga? Jej skuteczność jak widać była niesamowita, więc byłoby to cenne znalezisko!

Pozdrawiam!

 

 

49 myśli na temat “fit2fat2fit”

    1. Nie wrzucałbym na bloga, czegoś, czego sam nie sprawdziłem. Wystarczy pobrać wtyczkę i można pobierać te filmy z dużą prędkością na swój komputer, a potem to odinstalować. To dość popularna platforma do shareowania dużych plików, nie ma się czego obawiać 😉

    1. Nie ma opłat, wystarczy użyć wtyczki, która się pojawia. Zwykłe strony nie pozwalają na udostępnianie aż tak dużych plików.

  1. Serio ?! „Wypożyczalnia samochodów Katowice”?! „Pożyczka za darmo/na miesiąc”?? No nick niesamowity, reklama musi być! 😀

    1. Szczerze mówiąc, zastanawiam się co mają w głowie ci biedni roznosiciele takich internetowych ulotek, gdy piszą te komentarze.

      „Japier*** co by tu wymyślić, hm… O! «Świetne brzuszki. Sam mam nie gorszy ale wstyd się chwalić sadełkiem» chyba będzie dobre nie? Nie wiem, k***, znowu przydzielili mi do ospamowania blogi w tej dziwnej części Internetu” xD

  2. Hejka! Fajny post, ale trochę szkoda, że po tym , jak tak fajnie przytyli, potem schudnąć chcieli, z sadełkiem każdemu do twarzy, bez to mało komu. A ja chciałem się Feederze pochwalić, bo ważę znowu 120 kilogramów! Aż nie mogę zapiąć guzika w spodniach, a połowa ubrań do wyrzucenia, ale się cieszę, dzięki za Twoje odwiedziny na moim blogu, ja na Twój też często zaglądam.

  3. Cześć Feederze, posłuchałem Twojej rady, żeby zamieścić zdjęcia na blogu i zamieściłem je, pozdrawiam, masz fantastyczny blog, trzymam kciuki za Ciebie i Twoje tycie, a ile już ważysz? Ja 120kg.

    1. Skoro dodaje się go do sałatek, to pewnie można, pytanie tylko: po co? Normalnym ludziom po wypiciu więcej niż kilku łyżek zbiera się na wymioty, ale co ja tam wiem, może nadeszła moda na jakąś nowa superhiper-dietę rzepakową…

  4. Witaj feederze. Choć jestem jeszcze nastolatkiem to tak jak ty zamierzam w przyszłości najpierw zbudować sobie mięśnie, a potem wylewający się brzuszek :). Czekam.na ,,Misja : przybranie na wadze cz.2 ” i dużo tluściutkich zdjęć.

    1. Reakcje były naprawdę różne, tak jak gusta są różne; jednym się podobało, innym nie, jedni komentowali, inni nie zauważyli, a inni byli w szoku ;p Wszystko zależy od indywidualnego postrzegania danej osoby. Do tego też większość ocenia przez pryzmat własnej osoby. Bardziej prawdopodobne, że ktoś chudy powie Ci, że przytyłeś, niż ktoś grubszy od Ciebie. Takie tam moje obserwacje ;p

    2. Też mam nadzieję, że niedługo będzie kontynuacja tego wpisu, ale jeszcze trochę pracy przede mną 😉

    3. I przed Kasią też? 🙂 Chętnie zobaczymy jej sadełko i oponkę na brzuchu. Wszyscy nie mogą się doczekać… Zrób jej sesję zdjęciową w zamian za pyszną, romantyczną kolację i mnóstwo czułości 😀 Feeder, dasz radę?

    4. Dużo tłuściutkich zdjęć Kasi! Ma taką apetyczną fałdę pod pępkiem jak siedzi… mmm… taki widok w jeansach biodrówkach, albo wcinające się paski skąpych majteczek w biodra i oponka opadająca na podbrzusze. Na to czekam 🙂 Lubię tłuściutkie dziewczyny z oponkami 😀

  5. Feederze a jak zareagowali twoi bliscy, gdy zaczęłeś tyć? Przecież chodziłeś na siłownię i byłeś chudy jak patyk. Rodzice(albo rodzeństwo) na pewno ci coś powiedzieli, gdy miałeś już spory brzuszek. Albo znajomi(ze szkoły albo z siłowni) nie śmieli się z ciebie. Napisz coś proszę o tym, może w następnej notatce ?:)

  6. Od ostatnich dni trochę się rozpisuje u Feeder’a na blogu, ale po długim czasie podjąłem w końcu zdecydowane kroki do przytycia trochę – szczególnie że zauważyłem przytycie ok. 2 kilo od kiedy poznałem dziewczynę, która lubi jeść po nocach i zajadać się łakociami.

    Start: 74 kg przy 178 cm wzrostu.
    Goal: 85 kg – to taki pierwszy cel, zobaczymy jak będę się czuł później.
    Dieta: tu wszystko jest bardzo ruchome i zaczynam od 5728 kcal na dzień, a w ostatnim tygodniu ok. 7528 kcal – z pojemnością żołądka nie ma problemów, bo jem zazwyczaj na raz więcej niż moim puszyści znajomi ;D
    (ujemne) konsekwencje: na pewno straci na początku trochę moja kondycja, bo nie zamierzam specjalnie uprawiać sportu (chociaż gram w siatkówkę i bardzo dużo chodzę), części ubrań pójdzie na razie w odstawkę bo zgaduję że zwyczajnie się w nie nie zmieszczę, trochę dziwnych uwag od rodziny czy znajomych (ale to wystarczy obrócić w żart), zgaduję że może się to odrobinę odbić na moim zdrowiu, ale Ja do chorowitych nie należę i widzę że dodatkowe kilogramy mi służą.

    Plusy z osiągnięcia celu: postura misia (potem trochę ćwiczeń siłowych), przestanie mną targać wiatr, oparcie dla mojej dziewczyny w czasie oglądania filmu i podjadania 😀

    1. A może bys tak załozył bloga ze zdjęciami, aby dokumentować postępy w nabieraniu misiowej postury? 🙂

    2. Nie wiem 🙁 Pomyślę jestem nieśmiały nawet jeżeli chodzi o wstawianie anonimowo zdjęć. Pomyślę.

  7. Może znajdzie się jakaś chętna koleżanka, która chciałaby zrobić razem ze mną coś na wzór tego co w programie? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *