Julka i Kacper – opowiadanie

Julia była studentką 3 roku architektury. Nie wiadomo, czy to jej artystyczna dusza była tego powodem, ale od zawsze miała słabość do chłopaków z brzuszkiem. Sama raczej była szczupła, o normalnej sylwetce. W święta, jak każdy przybierała na wadze i nie miała nic przeciwko dodatkowym kilogramom, ale jej waga sama utrzymywała się na tym samym poziomie przez większość czasu. Julia miała długie czarne włosy i nosiła okulary z czarnymi oprawkami, które zdecydowanie dodawały jej uroku.
Nikt z jej znajomych nie wiedział, że miała fantazję, żeby poznać chłopaka, który będzie chciał dla niej przytyć i którego będzie mogła sama trochę podkarmić. Ta fantazja spędzała jej sen z powiek, ale nie było to łatwe, kiedy nikt o tym nie wiedział. W końcu postanowiła, że będzie w tym temacie bardziej otwarta i może w końcu szczęście jej dopisze. Co prawda miała wielu adoratorów, ale to nie było to, czego szukała. Z wiadomego powodu.

***
W piątek tuż po skończonych zajęciach poszła na szejka truskawkowego do McDonalda. Lubiła tam chodzić nie tylko ze względu na samego szejka, ale uwielbiała patrzeć na chłopaków w jej wieku, którzy mimo sporej już nadwagi i opony na brzuchu, bez żadnych oporów zamawiali powiększone zestawy, przyczyniając się tym samym do kontynuacji tego procederu.
Tego dnia było sporo ludzi, ledwo znalazła wolne miejsce. Po przeciwnej stronie siedziało dwóch facetów, blondyn z lekkim brzuszkiem i szczupły brunet. Ten pierwszy zwrócił jej uwagę, był dość przystojny. Przez przypadek podsłuchała ich rozmowę, po prostu siedziała zbyt blisko, żeby nie usłyszeć.
– Stary, co jak co, ale odkąd cię widziałem ostatnio, to nieźle ci brzuch wywaliło – powiedział z uśmiechem brunet.
– Wiesz jak to jest, obok domu otworzyli mi włoską pizzerię, a przez kontuzję kolana odpuściłem siłkę. No i trochę się wyhodował – mówiąc to, poklepał się po wystającym brzuszku, a Julia patrzyła na to jak zahipnotyzowana.
– Masz zamiar to zrzucić?
– Haha, co ty, nie chce mi się, tak mi dobrze – powiedział znowu się uśmiechając
– Słuchaj Kacper, muszę lecieć, mam telefon z pracy, zgadamy się potem – powiedział brunet i zostawił Kacpra samego przy stoliku.
Julia zorientowała się, że nie zabrała słomki do swojego szejka i kiedy z nią wróciła, okazało się, że ktoś zajął już jej miejsce i nie było niczego wolnego.
– Mogę się przysiąść? – spytała nieśmiało Kacpra. Sama nie wierzyła, że się na to odważyła.
– Pewnie – odpowiedział z uśmiechem Kacper. Widział, że siedziała obok i ktoś ją podsiadł. – Straszny tłok dzisiaj – dodał.
Julia w ułamku sekundy zauważyła, że przygląda się jej w taki sposób, jakby był zauroczony. Przedstawiła się.
– Przez przypadek podsłuchałam waszą rozmowę…
– Nic nie szkodzi – powiedział puszczając oczko
– …ale to było mega urocze – dodała szybko. W tej samej sekundzie pożałowała, że to powiedziała. Co on teraz o mnie sobie pomyśli?
– Tak to jest ja się tyle je. Ale co to jest 94 kg, prawda?
Czy ona śni? Kogo ona dzisiaj poznała!
– Pewnie, na faceta to jeszcze mało – wystawiła język.
– Zaraz wracam, zamówię coś jeszcze – powiedział i wrócił z kolejnym zestawem
– Oj, widzę, że ciężko pracujesz nad formą – rzuciła sarkastycznie, ale z uśmiechem.
– Najpierw masa, potem masa – zaśmiali się oboje. Wszystko wskazywało na to, że mieli to samo poczucie humoru i gust też.
Od słowa do słowa, Kacper i Julia zaczęli się spotykać. Dogadywali się wręcz perfekcyjnie. Na trzecim spotkaniu Julia powiedziała Kacprowi jaki ma fetysz. Stwierdziła, że nie będzie z tym czekać, niech się dowie od razu, po co zwlekać? Kacper przyznał, że nigdy wcześniej o tym nie słyszał, ale w sumie zawsze go takie coś kręciło, tylko nie wiedział, że to ma taką nazwę i całą społeczność! Bardzo chciał spróbować. Julia aż się trzęsła z radości. Nie mogła uwierzyć, jakie szczęście ją spotkało.
Kacper w momencie poznania Julki ważył 94 kg przy 184 cm wzrostu. Ale ten stan nie mógł długo trwać. Codzienne wizyty w KFC zaczynały przynosić efekty. Dzięki nielimitowanej dolewce Kacper tak rozepchał sobie żołądek, że teraz mógł zjeść naprawdę sporo. Dwa powiększone zestawy tylko wzmagały jego apetyt na wieczorną, dużą pizzę, którą Julka go karmiła, siedząc na nim okrakiem i masując jego brzuszek. Pizza obowiązkowo musiała być popita 2l Coca-Colą. W ciągu dnia również dbała, żeby non stop był objedzony do granic i przygotowywała mu przynajmniej dwie porcje makaronu z jego ulubionym sosem. Kacper kupił jeszcze gainera, żeby po każdym posiłku wszystko zalać szejkiem i mieć pewność, że się odłoży. Po trzech miesiącach na brzuchu Kacpra zawiązało się naprawdę tłuste sadełko. Koszulki były coraz bardziej opięte i już z ledwością mógł dopiąć spodnie. Mega go to cieszyło, bo widział jak to kręci Julkę. Robił to dla siebie, bo podobał mu się taki wygląd i jednocześnie dla niej, bo widział jak ją to nakręca, a miał niesamowitą satysfakcję ze spełniana jej fantazji i obserwowania jej reakcji.
Niestety okazało się, że Kacper musiał wyjechać na dwa miesiące delegacji za granicę z pracy. Ani on ani ona tego nie chcieli, ale byli na tyle do siebie przywiązani, że wiedzieli, że to niczego nie zmieni. No może poza wagą Kacpra.
– Masz tam dbać o siebie i o brzuszek, mój grubasku – powiedziała Julia i pocałowała Kacpra, cały czas trzymając go za brzuszek.
– Oczywiście, że będę kochanie, dla ciebie –  odpowiedział Kacper i popatrzył na swój brzuch
Dwa miesiące minęły bardzo szybko, choć oboje za sobą tęsknili. Po powrocie Kacper przyjechał do mieszkania Julki.
– O matko jedyna… no nie wierzę – Julkę aż zatkało od środka i nie mogła wydusić z siebie słowa – jestem w mega szoku, no nie wierzę własnym oczom…
Wcześniej luźna koszulka, teraz opinała się na solidnie tłustej oponie na brzuchu Kacpra. Różnica była niesamowita.
– Mogę odsłonić…? – spytała nieśmiało Julia. Kacper skinął.
Po koszulką ukazała się mega tłusta, wylewająca się już nareszcie ze spodni opona. Była tak idealnie wyhodowana. Pod pępkiem, gdzie na oponce odłożyło się najwięcej sadełka, pojawiły się czerwone rozstępy. Julce mega się to podobało. Jej chłopak spasł się specjalnie dla niej. Specjalnie dla niej ładował w siebie tysiące kalorii, tylko po to, żeby zapuścić dla niej brzuszek, który ona będzie adorować i będzie ją nieustannie kręcił. Wystawiła palec i cały zatopił się w tłuszczyku.
– 109 kg kochanie… – szepnął Kacper
Julia poklepała go po oponce tak, że niosło się po całym mieszkaniu. Uwielbiała to robić, a teraz wyjątkowo jej to sprawiało przyjemność.
– Ale się spasłeś, tłuściochu! – krzyknęła Julia – wyglądasz niesamowicie seksownie, czemu mnie to tak kręci? – powiedziała to i od razu go pocałowała.
Nie trzeba było długo czekać na finał tej akcji… 🙂
Julia oczywiście nie chciała przesadzić, ale miała ochotę jeszcze trochę utuczyć Kacpra. Miała na to straszną ochotę i chciała to obserwować. Uwielbiała patrzeć jak zjada przyrządzone przez nią posiłki. Jak nie miała na to czasu, to wpychała w niego tonę fast foodów, nie było litości! Sama była szczupła, ale przez to wspólne jedzenie sama złapała trochę brzuszka.

***
Tym razem wpadła na pomysł, żeby wybrać się razem do Aquaparku. Niech inne dziewczyny patrzą jak sobie misia upasła i niech zazdroszczą. Dobrze wiedziała, że sporo dziewczyn uwielbia takich facetów. Kacper był zdziwiony, czemu nie zwykły basen, ale dobrze wiadomo, że w Aquaparku jest więcej chodzenia pomiędzy atrakcjami, niż pływania, dzięki temu więcej osób zobaczy z jakim misiem przyszła i wszyscy będą się gapić na jego trzęsący się brzuszek. Gdy już dotarli na miejsce poszli się przebrać i spotkali się przy wejściu. Minął tydzień odkąd się ostatnio widzieli.
– Kacper, ale ci się przytyło znowu! – powiedziała dość głośno Julia i poklepała go po wylewającej się, tłustej oponie. – Wow, no masakra po prostu! – położyła obie ręce na jego brzuchu i lekko potrząsnęła, jakby chciała ocenić, jak bardzo urósł. Dziewczyna, która akurat szła obok, rzuciła Kacprowi kuszące spojrzenie i wręcz nie mogła oderwać wzroku od jego brzuszka. Julia uwielbiała go tak zawstydzać. Ale Kacper uwielbiał takie sytuacje, kiedy czuł się jednocześnie zawstydzony, że inni patrzą na to jak przytył, a jednocześnie go to mega kręciło, bo wiedział jak to działa na jego dziewczynę i jak jemu samemu się to podoba.
Kiedy stali w kolejce do zjeżdżalni, Kacper lekko się przeciągnął. Julia natychmiast to wyłapała i wbiła palec w jego oponkę.
– Ale ci to sadło wywaliło – udawała lekko zniesmaczoną. – Czemu się najadłeś przed wyjściem?
– Nic nie jadłem kochanie i jestem mega głodny… zjadłbym jakiegoś burgera- uśmiechnął się.
– To już tak przytyłeś?? – nadal udawała zdziwioną. – Nie wiem czy możesz burgera… zobacz na to sadełko – i dźgnęła go znowu pod pępkiem i najbardziej miękkie miejsce na jego oponce.
– Oj kochanie proszę… w sumie to zjadłbym nawet dwa zestawy i jeszcze te ciasteczka co takie dobre pieczesz ostatnio… – uśmiechnął się.Julia się przytuliła i pocałowała go.
– Dla ciebie misiu oczywiście, że upiekę no i idziemy na burgera po basenie – odpowiedziała mega ucieszona.

***
Po kolejnych dwóch miesiącach Kacper ważył już 122 kg. Julia była kompletnie spełniona, miała wymarzonego chłopaka, dla którego ona też była całym światem. Uwielbiali razem gotować i nadal często odwiedzali Aquapark, a w wakacje zawsze jeździli nad morze 🙂

61 myśli na temat “Julka i Kacper – opowiadanie”

  1. Fajnie się to czyta, chociaż spodziewałem się że Julka też zacznie tyć, ale to moja opnie. gdyby coś takiego było realne blisko mnie czyli na jurze krakowsko częstochowskiej było by ekstra no ale może kiedyś tymv=czasem bardzo fajne opowiadanie. więcej takich ja bym prosił.

  2. Ale dobrze ma ten mój imiennik. Sam marzę o kobiecie, która będzie mnie tuczyła, jednak sam też chciałbym podkarmiać i hodować sadło dziewczynie.
    Niesamowity z niego szczęściarz.
    Pozdrawiam 😉

  3. Piotrek
    Wiek: 20
    Wzrost: 180 cm
    Waga: 90
    Miasto: Łódź
    Fetysz: jest ich wie i jestem otwarty na nowe doświadczenia 😉
    Szukam: Feederki lub Feedera nie ważne kim jesteś ani jakie są twoje fetysze ani fantazje ważne żebyś pomógł mi być twoim ledwo mobilnym grubasem ;*
    Mam na imię Piotr i jestem feedee. 2 miesiące temu postanowiłem spełnić swoje marzenie i od tego czasu przytylem 15 kg 😀 Moim marzeniem jest utycie do ogromnej wagi przy pomocy feederki lub feedera, jestem zdecydowany by to zrobić i chcę tego ponad wszystko i zrobie co sie tylko da i zgodze sie na wszystko by to zrobić 😉
    Wszystkich zainteresowanych zapraszam na priv
    Mail: vuze98@onet.pl

  4. Xxx, to świetny wynik, naprawdę. Sam chciałbym tyle przytyć w tak krótkim czasie.
    Może zdradzisz sposób na swój sukces? Może ktoś pilnował twardą ręką, aby ilość kcal nie była za mała i żeby efekty były znaczne?
    Pozdrawiam.
    PS Martyna, tak serio, kręci niektórych takie coś, serio, mnie na przykład. Nie każdy chce być chudy jak patyk, niektórzy lubią jak mają troszkę więcej ciała i ubrania lekko za ciasne 😉

  5. Sorki, miało być 10 kg 🙂 nie mam żadnego sposobu na przytycie. U mnie tak jest że jak więcej jem zwłaszcza wieczorami to kilosów przybywa, i tak samo miałem z odchudzaniem. Wystarczyło jak mniej jadłem i waga spadała, dopiero jakiś czas później zacząłem jeździć na rowerze i w dwa tygodnie zeszło trochę.

  6. Xxx, dzięki, no właśnie, tak myślałem, że aby wyhodować pokaźny bębenek trzeba jeść naprawdę dużo i często.
    Ja spróbuję oprócz dziennego obżarstwa budzić się co 2-3h w nocy, żeby coś zjeść (najlepiej tłustego, słodkiego) i myślę, że wkrótce zaowocuje to niedopinającymi się spodniami lub obcisłą koszulką (ahh, rozmarzyłem się).
    Pozdrawiam.

    1. Proszę 🙂 Mimo że tyle przytyłem to jakoś tego bebecha mocno nie widać, tzn widać ale jakbym nie miał wagi to w życiu bym nie powiedział że tyle ważę 🙂 a piwko robi swoje 🙂

  7. Milo się czyta. Daje pole do popisu wyobraźni. Tylko gdzie są te wszystkie feederki i fanki grubych facetów?

  8. Świetnie napisane opowiadanie, niezywkle rzadko widuję takie po polsku 🙂 Chciałbym znaleźć kogoś takiego, dziewczynę albo faceta – nie ważne. Ważne żeby podobały się dodatkowe kilosy i była ochota na więcej 🙂

  9. Xxx, no właśnie miałem się zapytać czy pijesz piwko.
    Bo od samego piwko bęben aż tak nie rośnie, ale picie piwa wzmaga apetyt, ja ostatnio zjadłem solidny dwudaniowy obiad popiłem dwoma piwkami i za godzinę byłem naprawdę głodny, zjadłem całą dużą pizzę.
    Też tak masz? A jak dużo pijesz piwka?
    Pozdrawiam 😉

  10. Opowiadanie świetne. Chciał bym być na miejscu Kacpra… Mi coś ostatnio waga stanęła w miejscu. Jem regularnie przed snem chałwę, piję codziennie minimum 2l coli i nic 🙁 Spod ubrań brzuszka nie widać. Był moment, że wszystkie koszulki miałem za ciasne i nie byłem w stanie zapiąć guzika w ulubionych jeansach. Teraz jedyne spodnie w które się nie mieszczę to spodnie od garnituru, który kupiłem kilka lat temu na maturę.

    1. Ojj, to niedobrze. Przykro mi bardzo, że nie tyjesz.
      Spróbuj może jeszcze więcej jeść. Spróbuj popijać wszystko mlekiem (ja tak robię, powoli są tego efekty). Ogólnie muszę spróbować metodę z trawką (zanim zapalę, naszykuję mnóstwo jedzenia, które zjem, kiedy dostanę niepohamowanego napadu głodu). Więc może spróbuj tego.
      Ale i tak gratki za ciasne spodnie od garnituru. Życzę powodzenia i nowych kilogramów.
      A tak w ogóle to ile ważysz i ile masz wzrostu?
      Ja mam 185 cm i ważę 89 kg (przytyłem od czerwca 9 kg).
      Pozdrawiam 😉

    2. Akurat jestem na etapie rzucania palenia. Mój kuzyn po rzuceniu palenia przytył 20 kg. Mam nadzieję, że i mi się uda przynajmniej tyle utyć. Staram się codziennie oprócz typowych posiłków jeść przynajmniej 3 drożdżówki. Oprócz tego podjadam często – chipsy, orzeszki itp. W czasie wakacji codziennie piłem litr mleka 3,2% ale efekty były marne. W ogóle nie wiem co się dzieje. W wakacje prowadziłem mega leniwy tryb życia. Prawie w ogóle się nie ruszałem, wszędzie jeździłem samochodem, jadłem dużo więcej niż wcześniej a przytyłem może ze 3 kg. Na takiej diecie powinienem przynajmniej 10 kg być do przodu…
      Ja mam 180 cm wzrostu i obecnie ok 73 kg. Wiem, mała waga, ale nie wiem co robić 🙁

    3. Spoko, może po jakimś czasie nawet tak uparty metabolizm jak Twój zluzuje i zaczniesz przybierać na wadze. A może jak rzucisz palenie to wtedy powoli zacznie się wylewać tu i ówdzie. Tego Ci życzę.
      Pozdrawiam 😉

    1. Powiem tyle. Aktualnie ważę 299kg ( wiem, jakim cudem to osiągnąłem ? dodam tylko, że jestem dumny z mojego gigantycznego brzuszyska, który rozlewa się na całej kanapie i mam takie odczucie, że nadal rośnie i rośnie ) Taki wynik osiągnąłem dzięki mojej dziewczynie i nie tylko. Gdy skończyłem liceum zacząłem więcej jeść, jadłem po 10 zestawów z McDonalda dziennie plus gigantyczny kubełek KFC i 4l Coli dziennie. Gdy znalazłem dziewczynę miała podobny fetysz jak dziewczyna z opowiadania i pomagała mi w dążeniu do celu, nie kazała mi się ruszać z kanapy tylko żebym jadł, ja sam nie byłem w stanie tego zrobić. Ja całe dnie nic nie robiłem, tylko jadłem i jadłem, oraz miałem osiadły tryb życia, 0 ruchu 0 siłowni, tylko kanapa i pełny stół zestawu z Maka, kubełek KFC i 2l butelki coli i pepsi przy mnie. Myślę, że spodoba ci się mój sposób. Jeśli nie masz dziewczyny, zabierz sobie wszystko na kanapę, żebyś nie musiał się ruszać.

  11. Gdzie sa feederki? Ukrywaja sie bo brakuje spolecznego przyzwolenia dla tego fetyszu 🙁 to moj staly problem. Na szczescie mozna po cichu ogladac zdjecia

    1. Galeria w swoim czasie będzie 🙂 Kasia nie chce już hodować oponki 🙁 ale kto wie, może jeszcze zmieni zdanie. Moimi postępami postaram się pochwalić jak będzie czym i będzie widać różnicę 🙂

    1. Mi się udało i to bardzo. Przez wakacje przytyłem około 50kg i mój brzuch zaczął być tak duży, że powoli nie widzę swoich stóp.

  12. Hej
    Ja osobiście uwielbiam facetów z brzuszkiem takim jak miał w tym opowiadaniu Kacper sama jestem otyla i mam taką średnią oponkę. Kiedys miescilam sie w rozmiar 38 teraz sie mieszcze w 42 Rozmiar M mojej ulubionej bluzki stal sie za maly. Oponka mi tak slodko wystaje. Jestem z mojej oponki dumna. Przy 164 ważę 83/84 kg

  13. 176cm i 96kg, czasem nie trzeba wiele zjeść, wystarczy brać leki. Będąc szczuplejszym wolałem puszyste, najlepiej jasne dziewczyny. Obecnie różnica w wadze mi się podoba i bardziej szczuplejsze preferuję chociaż jakby taka pani okolo 120 kg niższa ode mnie była to kto wie.

  14. Hej. Szkoda ze Julka tak mało utyla przy takich ilościach jedzenia tex powinna duzo utyc. Ja utylam juz 10 kg.. Uwielbiam grubych facetow

  15. Pisanie opowiadań o swoim alter ego nie jest dobrym pomysłem, wiesz? Poza tym przed zabraniem się za pisarstwo powinieneś najpierw sprawdzić, jak poprawnie zapisuje się dialogi.

    1. „Pisanie opowiadań o swoim alter ego nie jest dobrym pomysłem” – możesz uzasadnić? 🙂

  16. Magda
    Wiek: 20
    Wzrost: 175 cm
    Waga: 84
    Miasto: Łódź
    Fetysz: Mam wiele
    Szukam: Feederki lub Feedera nieważne jakiej jesteś płci, po prostu chcę, żebyś pomógł mi być ,,grubą świnią”
    Mam na imię Kasia i jestem Gainerką. Miesiąc temu wzięłam się za spełnienie swojego marzenia i od tego czasu przytylam 15 kg 😀 Moim marzeniem jest utycie do ogromnej wagi przy pomocy feederki lub feedera, jestem gotów to zrobić, nieważne, czy ludzie będą na mnie patrzeć dziwnym wzrokiem czy nie
    Mail: karolinaignasiak7377@interia.pl

  17. Ajjj, fajnie by było mieć kogoś takiego :/ Żeby być tak dokarmianym przez dziewczynę i jednocześnie samemu ją dokarmiać. To by było coś cudownego <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *