Fashion first! – plus size

Zapraszam do obejrzenia galerii, a jednocześnie mini poradnika dla dziewczyn, jak ubierać się mając nadwagę lub otyłość.

Pewnie część osób pomyśli, że to żart i że to pewnym sensie jakiś antyporadnik. Otóż nie! Wszystko co tutaj umieszczam jest szczerą prawdą i bez ściemy uważam, że dziewczyny mogłyby się częściej tak ubierać i według mnie w takich ubraniach wyglądają naprawdę niesamowicie seksownie.

Jednocześnie dziewczyny mogą być pewne, że jeśli mają dodatkowe kg, to w kontaktach z facetem, który to uwielbia, taki ubiór niesamowicie rozbudzi jego wyobraźnię i zadziała na zmysły 🙂

Ogólnie rzecz biorąc poradnik sprowadza się do tego, że jeśli masz ubranie, w którym uwielbiasz chodzić, ale tak przytyłaś, że ledwo się mieścisz – to mimo wszystko powinnaś nadal w nim chodzić! Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią, że to nie jest w dobrym tonie i że najlepiej to nadwagę ukrywać i chodzić można tylko w workowatych ciuchach.

1.  Zacznijmy od czegoś klasycznego. Powiedzmy, że chcesz założyć swoją elegancką sukienkę, ale od czasu kiedy ostatni raz miałaś ją na sobie przytyłaś co najmniej 20 kg i na Twoim brzuszku zrobiła się naprawdę ogromna opona. Co prawda sukienka jest elastyczna, ale brzuszka nie da się ukryć. Co zrobić w takim przypadku? Oczywiście założyć sukienkę i się nie przejmować! Krągłości w obcisłych sukienkach wyglądają niesamowicie i zdecydowanie jest na czym zawiesić oko! Ja daję okejkę!

tumblr_od53e9mruo1ve8hyfo1_540

2. Chcesz isć na bardzo uroczystą imprezę, np. na wesele. Twoja ulubiona sukienka podkreśla Twoją oponkę, która niedawno urosła, a nie masz kilkuset złotych na nową sukienkę. Każdy ma prawo dobrze się bawić, w każdym rozmiarze!

ita8

3. Teraz najbardziej uniwersalny ubiór ze wszystkich – dopasowane jeansy + biały obcisły t-shirt. Niektórzy mówią, że w białym mogą chodzić tylko szczupli, bo pogrubia. No i co z tego? Ważne, że jest ładnie! Nawet jeśli Twój brzuszek zrobił się taki krąglutki, że ma ochotę wyskoczyć spod t-shirta, a do tego co chwilę koszulka podchodzi do góry, a cała oponka się trzęsie jak idziesz – to nie powinnaś rezygnować z tego zestawu! Nie dość, że jest to proste i pasuje do wszystkiego, to jak dla mnie taki ubiór jest jednym z najseksowniejszych możliwych – mimo, że tak prosty! Aż oczy mi się świecą :3

img1

4. Twoja ulubiona wakacyjna koszulka odsłania brzuszek, ale teraz wyhodowałaś na nim tłustą oponkę? Boisz się, że nie wypada jej teraz zakładać? Wręcz przeciwnie! Taki look na lato jest świetny! Oponka to żadna przeszkoda w noszeniu koszulek z odkrytym brzuchem w lato. Jedne dziewczyny odsłaniają go mniej, inne bardziej – za granicę można przyjąć to, czy widać pępek. Mimo, że ja najchętniej oglądałbym go odsłoniętego, to za granicę dobrego smaku można uznać, jeśli go nie widać. W takim przypadku dziewczyny z tłustym brzuszkiem jak najbardziej mogą go pokazywać 🙂 Wiem, że to kwestia odwagi, ale myślę, że warto spróbować się przełamać.

11873689_874246285984356_7048147304418620666_n.jpg.25d4c717b5cfec95c3bbccbdff8ef8b0

5. Jeśli akurat zbliża się zima, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ubrać obcisłą koszulkę z długim rękawem. Dzięki temu nawet w taką porę roku można zaprezentować swoje krągłości.

tumblr_of3v71HuE21uevo78o1_1280

6. Nie wiem czemu, ale podoba mi się jeśli dziewczyna ubiera się na tyle swobodnie, jakby kompletnie zapomniała o tym, że ma tłustą oponkę 🙂 Taka bijąca pewność siebie jeszcze dodaje uroku. Poniżej zdjęcie włoszki, która czuje się tak samo sexy, jak kilkanaście kg temu. Wygląda jak typowa insta-girl, z tą różnicą, że ma tłusty brzuszek 🙂

tumblr_nrl6jk3NOz1u8v4hlo1_500

7. Po domu też obowiązują jakieś fashion – zasady. Wiadomo, że luźny ubiór jest bardziej wskazany, ale też może bardziej śmiało odsłaniać. Ważne, żeby ciuchy nie były zbyt wyciągnięte, nie miały dziur i ogólnie, żeby było schludnie. Gdybym akurat szedł w odwiedziny do koleżanki w celu np. powtórki przed egzaminem z matematyki i przy drzwiach zastałbym taki widok, to byłbym bardzo miło zaskoczony, delikatnie to ujmując 🙂

tumblr_nlqb29p1yr1tm2urzo1_1280

8.  Tutaj kolejna luźna kreacja domowa 🙂 Jak dla mnie odlot 🙂 Przyznać się, która dziewczyna tak chodzi po domu 🙂

tumblr_nosb1afp2S1thxkhko1_1280

W komentarzach piszcie jakie Wy wyznajecie fashion – zasady 🙂 Zarówno u siebie jak i te, które podobają Wam się u innych! 🙂

61 myśli na temat “Fashion first! – plus size”

  1. 5 jest najlepsza 🙂 chętnie bym się przytulił do takiego mięciutkiego brzuszka w taki zimny wieczór ;> chociaż wersje domowe 7 i 8 też kuszące 🙂

  2. Ja mam taki brzuszek jak dziewczyna na zdjęciu 6. Też zawsze ubieram obcisłe spodnie i bluzeczki 🙂
    Czy myślicie że powinnam jeszcze przytyć?
    Pozdrawiam

    1. no jasne 🙂 masz takie predyspozycje do ładnego okrągłego brzuszka, to powinnaś je wykorzystać 🙂

  3. Feeder w końcu nowy post. Myślałem, że blog już umarł. Więcej galerii, może coś. Kasią;-) Pozdrawiam.

  4. Hmmm, to może powinienem to nazywać „galeria tłuściutkich dziewczyn”? 😀 brzmi lepiej? :v Ja akurat lubię słowo ‚sadło’, ale może po prostu do tytułu wpisu nie pasuje.

    1. Niestety nie mam więcej jej zdjęć. Prawdą jest, że włoszki tyją rzadko, ale jak już to robią, wyglądają świetnie 😀

  5. Przeglądałam pierwsze notki w poszukiwaniu dawnych gównoburz i trafiłam chyba na „galerię pięknych kształtów” 😀 No jakby ładniej. Sama nie wiem.

  6. Moje wymiary 180cm 140 kg . Przede mną lot samolotem . Czy siedzenie w samolocie nie będzie za małe dla mnie? Co myślicie ?

    1. Cześć Ewelina, myślę, że powinnaś się zmieścić. Na taki wzrost myślę, że waga na tyle się rozkłada, że raczej nie powinno być problemów. Wszystko zależy też od konkretnych linii lotniczych, dla pewności możesz zapytać się obsługi na lotnisku. Myślę, że jak mieścisz się w siedzeniu w kinie, to w samolocie też się zmieścisz 🙂 Mam nadzieję, że pomogłem 🙂

      Dla Ryanaira:
      Szerokość między oparciami wynosi 43.2 cm
      Głębokość siedzenia wynosi 58 cm
      Wysokość siedzenia wynosi 69 cm
      Przestrzeń siedzenia (mierzona od oparcia siedzenia do frontu stolika) 76.2 cm

    1. Szkoda wielka, że nie usuwałeś spamu, gdy mi ktoś niedawno maniakalnie tu tyłek smarował 🙁 Spam-konwersacja? Przynajmniej JAKAŚ konwersacja 😉 No i każdy mógł dzięki temu dowiedzieć się kilku rzeczy. Komentarze u Ciebie leżą od dawna – zobacz, że nikt ze starej ekipy się już nie wypowiada. Rzuć okiem na to, co się tu dzieje i obiektywnie oceń, bo moim zdaniem większość komentarzy to troll spam. No ale… najlepiej skasuj wszystko, co nie dotyczy sadła i pytań o wagę/kontakt 😉

      A mnie jest smutno, że nie ma tu nikogo, z kim można by było porozmawiać.

    2. Ja tu cały czas jestem, już trzeci rok, prawie codziennie i także zauważyłem znaczny spadek aktywności starych biesiadników i bardzo duży wzrost trolli i spamerów, ale nic się na to nie poradzi. Śmiało możesz rozmawiać 😀

    3. Może jeszcze raz wyjaśnię jak to wszystko działa. Blog prowadzę z czystej potrzeby wygadania się, a kilka lat temu na takie tematy można było pogadać jedynie ze samym sobą. A jest ze mnie mega gaduła. Byłem przygotowany na to, że nikt tego nie będzie czytał i nie miałbym nic przeciwko gdybym miał 3 czytelników dziennie. To nie jest jakiś blog modowy, czy o majsterkowaniu, który podpisuję swoim imieniem i nazwiskiem i jest zdjęcie mojej mordy i zaleźy mi na sławie. Nie. O pierwszym powodzie wspomniałem, a drugi jest taki, że chcę pomóc tym wszystkim biednym ludziom, zagubionym w internecie, tak jak ja kilka lat temu byłem, kiedy to o takich znajomościach, jakie tu można zawrzeć, można było tylko pomarzyć. Spotkać taką osobę na żywo (która podziela nasz fetysz), albo pogadać, i to po polsku, wow! Stąd też cieszy mnie popularność szukam/poznam. Cała dyskusja nie musi toczyć się tutaj, niech toczy się miedzy Wami, w realu.

      Dlatego proszę zrozumcie, że na bloga poświęcam jedynie ułamek swojego czasu. Jeśli ktoś ma jakieś propozycje tematów, bo uważa, że o czymś powinienem napisać, niech da znać na mojego maila. Mogę nawet opublikować coś Waszego, jeśli będzie taka potrzeba. To samo się tyczy komentarzy. Czasem przymknę oko, ale jeśli ciągnie się bezsensowne wzajemne wyzywanie przez 20 komentarzy, to będę to usuwał, bo nic to nie wnosi. W dodatku nie siedzę tu cały czas, żeby obserwować, czy tylko ktoś przypadkiem czegoś złego nie napisał, żeby usunąć to w ciągu 3 minut. Staram się utrzymywać tutaj względny porządek, co nie znaczy, że zawsze mi to wychodzi 😉

      Pozdrawiam 🙂

  7. Hej jestem Kamila, pisałam kiedyś na takiej jednej stronie, ale nie pamiętam jak się nazywała. Był tam taki Paweł, z którym fajnie mi się pisało. Może przebywa także na tej stronie?

    1. Tak, to chodzi o ta stronkę. Wielkie dzięki za przypomnienie. A masz może linka do tamtego tematu?

  8. Cześć jestem Kamila. Pisałam kiedyś na jednej stronie związanej z puszystymi ludźmi i był tak taki Paweł. Może tu też jest?

  9. Nie wiem jak trafiłam tutaj, ale ten blog nie powinien istnieć. Wychudzone kobiety- jak modelki nie są piękne, ale nie można mieć też takiego jak to nazywacie „sadła”, ponieważ otyłość prowadzi do wielu chorób. Wiem, że pewnie trudno Wam przystąpić do odchudzania czy prowadzenia zdrowego trybu życia. Nie mówię,żeby wyglądać od razu jak Chodakowska czy Mel B, ale nie powinniśmy mieć nadwagi i otyłości. Proszę Was z dobrego serca- nie przesiadujcie na tego typu blogach tylko zacznijcie dbać o siebie, ruszać się i odrobinkę schudnąć. Dbajmy zdrowie i kondycje. Te słowa kieruję także do autorki bloga.

    1. Niektórzy psychicznie lepiej czują się z lekką nadwagą. Lepiej chyba być lekko zaokrąglonym i szczęśliwym, niż w „normalnej wadze” i być wewnętrznie wrakiem.

    2. Biedna Ty.
      A tak serio to pewnie! Przecież posiadanie nadwagi, czy otyłości jest głównym symbolem nieszczęścia, ohydy i upokorzenia!. Wszyscy mamy teraz schudnąć.. BA! Najlepiej popaść w anoreksję, przecież to o wiele lepsze niż posiadanie fałdki na brzuszku, czy większego tyłka… Precz z wolnością słowa i sio sio z posiadaniem własnej wartości i szczęścia.
      A tak na serio serio 😀 to 1. otyłość zwiększa tylko ryzyko powstawania chorób, wcale nie prowadzi do nich. Równie dobrze osoba chuda czy wychudzona może mieć tak samo. 2. Osoby tu przesiadujące w większości nie należą do klasy debilizmu naturalnego, więc wiemy z czym nadwagę, otyłość,”się je :P” 3. Dbam o zdrowie, mam kondycję i mimo wszystko mam brzuch całkiem niemały, lubię jeść dużo i nie mam problemu ani trudności, żeby schudnąć ale sęk w tym, że mój brzuch wraz z rozstępami mi się podoba :* Te słowa kieruje do wszystkich osób takich jak ty Natalio. „Na samym szczycie strony pisze BLOG WIELBICIELI KRĄGŁOŚCI I SADEŁKA” nie jesteś wielbicielem to zwyczajnie opuść tą stronę i zapomnij o niej.
      Szczęśliwego Nowego Roku dla Wszystkich !!!!! :*
      Sali(gia), Zer0, K. Czy jak wolicie 🙂

  10. Dla mnie nr 6 jest ideałem, bardzo podobna do mojej dziewczyny, dla was pewnie za chuda ale grubsza nie będzie bo kocha uprawiać sport. Dla mnie nie ma co przesadzać.

  11. zdj nr 1 to jakbym siebie widziała jednak nie miałabym odwagi tak się ubrać. wstydzę się tego 🙁 jakoś nie mam szczęścia by znalesc faceta który by mnie taka zaakceptował i pokochał 🙁

    1. Nie wstydź się, ja bym cię taką zaakceptował i pokochał, może dasz jakiś kontakt do siebie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *