Ankieta dla czytelników bloga

Zapraszam wszystkich serdecznie do wzięcia udziału w krótkiej ankiecie na temat naszej społeczności. Jest trochę o preferencjach fetyszowych i związkach. Proszę Was tylko, by wypełniać ankietę tylko raz i zgodnie z prawdą – dzięki temu więcej dowiemy się o naszej społeczności i będzie to z korzyścią dla nas wszystkich!
Ankieta potrwa do końca lipca i oczywiście opublikuję na blogu dla Was jej wyniki! 😀

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdHnQXSfxq7Yvzfieh783kiVSYFTS2lFh4Py-qf5PL9oX2Spg/viewform

Szukam/Poznam vol. 3

Zapraszam wszystkich do wrzucania swoich aktualnych ogłoszeń w celu nawiązania ciekawych znajomości 🙂

Krótko zasady (wpisy niespełniające zasad będą usuwane!):
1. Wypełnione wszystkie pola ze wzoru. Dodatkowe instrukcje poniżej.
2. Żeby dodać wpis musisz mieć min. 15 lat.
3. Zostaw dowolny kontakt do siebie w treści ogłoszenia (nie w polu email).
4. Nie komentuj innych ogłoszeń w tym wątku, wpisy tylko z ogłoszeniami.
5. Wrzucasz ogłoszenie i czekasz aż ktoś się odezwie, lub sam odpowiadasz na czyjeś ogłoszenie, ale nie tym wątku, tylko na podany kontakt.

Wzór:
Imię: Anka (obowiązkowe)
Płeć: kobieta (nieobowiązkowe, chyba, że nie ma imienia)
Wiek: 22 (obowiązkowe)
Lokalizacja: Katowice (obowiązkowe, jeśli nie chcesz podać to napisz województwo)
Wzrost: 170 cm (obowiązkowe)
Waga: 95 kg (obowiązkowe)
Fetysz: FA / feeder / feederka / gainer / feedee / mutual gainer / foodee / brak / inne (obowiązkowe)
Szukam: dziewczyny / chłopaka / przyjaźni / nowych znajomości (obowiązkowe)
O mnie: opisz siebie, jakiej osoby szukasz, czym się interesujesz, jakie masz hobby, czym się zajmujesz w życiu (obowiązkowe, wyróżnij się!)
Kontakt: misiek@misiek.pl (obowiązkowe, dowolne namiary, które umożliwią kontakt, może być kilka rożnych)

Powodzenia! 🙂

List od czytelnika – Gaspard & ChocoPandaa

„Mija już ponad 4 rok kiedy jestem na tym blogu. Teraz tu (niegdyś na feeder blogu) wpisy pomagają mi poczuć się lepiej. Żyjemy w Polsce – kraju pełnym nienawiści i hejtu wobec naszej części „społeczeństwa”, przez co całe życie trzeba było się ukrywać ze swoimi upodobaniami. Wraz z rosnącą samoakceptacją i poczuciem, że „Nie jestem sam w tym świecie i to jak myślę nie czyni mnie ani dziwnym ani gorszym” udało mi się zniszczyć tematyke feeder bloga jako temat tabu w swoim życiu. Zacząłem otwarcie mówić co myślę i postępować zgodnie ze swoimi zasadami. Wiadomo nie było łatwo, ale nikt nie mówił, że będzie.

Od lekko ponad roku mam dziewczynę. Wpadliśmy na siebie przypadkiem i jakoś tak wyszło. Tu nastąpił po raz pierwszy w moim życiu przełom gdyż mimo tego, że od samego początku przyznałem się, że jestem feederem – ona to zaakceptowała. Jest pierwszą taką dziewczyną, dlatego się jej trzymam i nie zamierzam puścić 🙂 Z czasem nasza znajomość przerodziła się w coś więcej, a ona czuła we mnie wsparcie i dodatkową pomoc. Na samym początku jej miano mógłbym określić, jako „zniewolona przez fit świat nadwagowa (89 kilo) zakompleksiona dziewczyna negowana przez rodzinę i środowisko”. Czuła się źle i nie atrakcyjnie. Jak jej pokazałem jaką przyjemność można czerpać z zaakceptowania własnych krągłości, to nastąpił start naszej wciąż trwającej przygody. Namawiałem aż finalnie się zgodziła, aby dołączyć do „naszej większej” społeczności. W tym celu założyła konto na portalu feabie i tam wrzuciła swoje pierwsze zdjęcie brzuszka. Nieśmiało i myśląc, że nikomu się nie spodoba jej oczy robiły się coraz większe a usta otwierały się coraz szerzej z każdym kolejnym obserwatorem i lajkiem. Był to dla niej niemały szok i pozytywne zaskoczenie.

Dzisiaj jest już tam ponad rok. Jej waga wzrosła do 110 kilogramów. Ma póki co 550 obserwujących i ten licznik sukcesywnie rośnie. Stara się (przy moich staraniach jako jej fat menager) regularnie wrzucać kolejne materiały. Jest aktywna, odpisuje swoim fanom i zawsze chętnie odpisze na wiadomości. No bomba!

Jej myślenie zrobiło zwrot o 180 stopni. Jest zupełnie inną kobietą, oczywiście również pozytywnie. Wyłamała swoje kompleksy do tego stopnia, że założyła konto na YouTube (https://www.youtube.com/channel/UCC7wH25Y8UEz-HUd_1K0jsQ/videos ), gdzie wrzuca nagrane przeze mnie filmiki. Może i nie jest to pełen profesjonalizm, ale budujemy się razem od podstaw. Nawet sobie wyznacza cel. Jest to 120 kilogramów w początkowej fazie, aż do 150 w takich marzeniach powiedzmy wewnętrznych 🙂 Codziennie nie ogranicza się co do jedzenia, chociaż mimo wszystko stara się przybierać w sposobach stabilnych patrząc na swoje zdrowie tak, żeby nie przesadzić. W końcu to jest jej ciało, a zbyt szybkie przytycie może się negatywnie odbić na zdrowiu. Dbam, żeby była najedzona i żeby wprowadzała w swoje życie kolejne pomysły na szczęśliwe tycie i życie 🙂

Drodzy czytelnicy bloga. Kiedyś aktywnie (dzisiaj już rzadziej ale też się zdarza) uczestniczyłem w komentowaniu postów na blogu, dostrzegając wiele ciekawych i niepowtarzalnych osób. Był też tam pewien ptak, który często ćwirkał swoje wypowiedzi, bądź pewna sensytywna Pani, czy pewien Jegomość z angielską nienawiścią w nazwie:D Nieważne. Chciałbym rozprowadzić wieść o jej egzystencji i karierze, dlatego zwracam się z pełną mocą do was, moi drodzy…

Byłoby świetnie gdyby każdy kto ma dostęp do forów, blogów, pinterestów, instagramów, stron specjalnych itp. o naszej FAT tematyce rozprzestrzeniał jej profil i kanał na YT. Wiem, że to pewna reklama, jednakże patrzeć trzeba na to, że niewiele mamy Polek w świecie BBW&SSBBW a ChocoPandaa ma szanse, by dołączyć do grona profesjonalistek. Przy okazji większy rozgłos wokół niej mógłby ułatwić możliwość dostania się do stron typu Clips4Sale a to by przyniosło dodatkowe zyski na jedzenie i ubrania, które niestety tutaj w Polszy do tanich nie należą :/ Szczególnie jeśli jest się z małego miasta jak my.”

@plussize24: Dziękuję Gaspardowi za ten list! Zawsze jest miło, kiedy czytelnicy tak angażują się w życie bloga i chętnie dzielą się swoimi życiowymi historiami! Oczywiście zachęcam do śledzenia profilu ChocoPandy i wspierania tej uroczej pary! Na pewno oboje czekają na Wasze komentarze i spostrzeżenia! 🙂

Dziewczyny uwielbiają facetów z brzuszkiem

To, że dziewczyny narzekają na to, że faceci się zapuszczają i tyją, to kompletny mit. Można taki pogląd spotkać na forach internetowych. Kobiety wcale nie chcą wyrzeźbionego Apollo. Jeśli jakaś już takiego pozna, to nie minie wiele czasu, kiedy zacznie narzekać, że za twardy, za żylasty i nie ma jak złapać, czy przytulić. Sylwetka, którą dziewczyny kochają najbardziej, to sylwetka lekko umięśniona, ze zbudowaną klatą i zarysowanymi ramionami, a poniżej tłuste, wylewające się sadło na brzuchu. Dokładnie takie połączenie! Żeby było widać, że jednak trzyma formę i dba o kondycję, no ale sadło na brzuszku ładne zapuścił! Dziewczyny wręcz kochają taki widok. Oto lista powodów, dlaczego dziewczyna chętnie wybierze takiego faceta:

1. Jest aktywny, dba o siebie.

2. Dobrze gotuje, po tłustym brzuchu można poznać dobrego kucharza.

3. Ma pozycję i status, inaczej nie byłoby go stać na przytycie, bo nie miałby na jedzenie. Zapewni stabilizację.

4. Skoro nie zrzuca opony, to ją lubi, to znaczy, że nie ma kompleksów i nie będzie narzekał na swój wygląd. Brak kompleksów to lepszy seks.

5. Są świetni w łóżku.

6. Brzuszka można używać jako poduszki, np. podczas oglądania filmów.

7. Jego tłustą oponę może miętosić kiedy ma na to ochotę, co działa kojąco na nerwy i odstresowuje, a do tego jest bardzo przyjemne. Nie obrazi się, jeśli powie mu, że znowu się spasł, klepiąc go przy tym po oponce i dając buziaka.

8. Nie marnuje jedzenia, bo on zawsze wszystko zje. Zamiast wyrzucać do śmietnika, karmi go tym co zostało, a wszystko odkłada się w sadełko.

9. Dzięki temu, że jest duży, zawsze ją obroni. Zapewnia bezpieczeństwo.

10. Będzie się przy nim lepiej czuła, jeśli sama ma nadwagę. Kobiety lubią jak facet waży więcej od nich.

11. Nie będzie jej mówił, żeby schudła, skoro sam jest tłuściochem. Dziewczyna ma pewność, że może tyć bez konsekwencji!

Jeśli jesteś facetem i nadal ważysz mało – nie przejmuj się! Wszystko przed tobą – zacznij zapuszczać tłusta oponę już dziś, a na pewno efekt będzie oszałamiający. Jeśli zazdrościsz swojemu otyłemu koledze mega laski – czym prędzej rób masę! 😀

*Powyższy tekst to moje zdanie i fikcja literacka, która nie musi odpowiadać rzeczywistości.

 

Fashion first! – plus size

Zapraszam do obejrzenia galerii, a jednocześnie mini poradnika dla dziewczyn, jak ubierać się mając nadwagę lub otyłość.

Pewnie część osób pomyśli, że to żart i że to pewnym sensie jakiś antyporadnik. Otóż nie! Wszystko co tutaj umieszczam jest szczerą prawdą i bez ściemy uważam, że dziewczyny mogłyby się częściej tak ubierać i według mnie w takich ubraniach wyglądają naprawdę niesamowicie seksownie.

Jednocześnie dziewczyny mogą być pewne, że jeśli mają dodatkowe kg, to w kontaktach z facetem, który to uwielbia, taki ubiór niesamowicie rozbudzi jego wyobraźnię i zadziała na zmysły 🙂

Ogólnie rzecz biorąc poradnik sprowadza się do tego, że jeśli masz ubranie, w którym uwielbiasz chodzić, ale tak przytyłaś, że ledwo się mieścisz – to mimo wszystko powinnaś nadal w nim chodzić! Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią, że to nie jest w dobrym tonie i że najlepiej to nadwagę ukrywać i chodzić można tylko w workowatych ciuchach.

1.  Zacznijmy od czegoś klasycznego. Powiedzmy, że chcesz założyć swoją elegancką sukienkę, ale od czasu kiedy ostatni raz miałaś ją na sobie przytyłaś co najmniej 20 kg i na Twoim brzuszku zrobiła się naprawdę ogromna opona. Co prawda sukienka jest elastyczna, ale brzuszka nie da się ukryć. Co zrobić w takim przypadku? Oczywiście założyć sukienkę i się nie przejmować! Krągłości w obcisłych sukienkach wyglądają niesamowicie i zdecydowanie jest na czym zawiesić oko! Ja daję okejkę!

tumblr_od53e9mruo1ve8hyfo1_540

2. Chcesz isć na bardzo uroczystą imprezę, np. na wesele. Twoja ulubiona sukienka podkreśla Twoją oponkę, która niedawno urosła, a nie masz kilkuset złotych na nową sukienkę. Każdy ma prawo dobrze się bawić, w każdym rozmiarze!

ita8

3. Teraz najbardziej uniwersalny ubiór ze wszystkich – dopasowane jeansy + biały obcisły t-shirt. Niektórzy mówią, że w białym mogą chodzić tylko szczupli, bo pogrubia. No i co z tego? Ważne, że jest ładnie! Nawet jeśli Twój brzuszek zrobił się taki krąglutki, że ma ochotę wyskoczyć spod t-shirta, a do tego co chwilę koszulka podchodzi do góry, a cała oponka się trzęsie jak idziesz – to nie powinnaś rezygnować z tego zestawu! Nie dość, że jest to proste i pasuje do wszystkiego, to jak dla mnie taki ubiór jest jednym z najseksowniejszych możliwych – mimo, że tak prosty! Aż oczy mi się świecą :3

img1

4. Twoja ulubiona wakacyjna koszulka odsłania brzuszek, ale teraz wyhodowałaś na nim tłustą oponkę? Boisz się, że nie wypada jej teraz zakładać? Wręcz przeciwnie! Taki look na lato jest świetny! Oponka to żadna przeszkoda w noszeniu koszulek z odkrytym brzuchem w lato. Jedne dziewczyny odsłaniają go mniej, inne bardziej – za granicę można przyjąć to, czy widać pępek. Mimo, że ja najchętniej oglądałbym go odsłoniętego, to za granicę dobrego smaku można uznać, jeśli go nie widać. W takim przypadku dziewczyny z tłustym brzuszkiem jak najbardziej mogą go pokazywać 🙂 Wiem, że to kwestia odwagi, ale myślę, że warto spróbować się przełamać.

11873689_874246285984356_7048147304418620666_n.jpg.25d4c717b5cfec95c3bbccbdff8ef8b0

5. Jeśli akurat zbliża się zima, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ubrać obcisłą koszulkę z długim rękawem. Dzięki temu nawet w taką porę roku można zaprezentować swoje krągłości.

tumblr_of3v71HuE21uevo78o1_1280

6. Nie wiem czemu, ale podoba mi się jeśli dziewczyna ubiera się na tyle swobodnie, jakby kompletnie zapomniała o tym, że ma tłustą oponkę 🙂 Taka bijąca pewność siebie jeszcze dodaje uroku. Poniżej zdjęcie włoszki, która czuje się tak samo sexy, jak kilkanaście kg temu. Wygląda jak typowa insta-girl, z tą różnicą, że ma tłusty brzuszek 🙂

tumblr_nrl6jk3NOz1u8v4hlo1_500

7. Po domu też obowiązują jakieś fashion – zasady. Wiadomo, że luźny ubiór jest bardziej wskazany, ale też może bardziej śmiało odsłaniać. Ważne, żeby ciuchy nie były zbyt wyciągnięte, nie miały dziur i ogólnie, żeby było schludnie. Gdybym akurat szedł w odwiedziny do koleżanki w celu np. powtórki przed egzaminem z matematyki i przy drzwiach zastałbym taki widok, to byłbym bardzo miło zaskoczony, delikatnie to ujmując 🙂

tumblr_nlqb29p1yr1tm2urzo1_1280

8.  Tutaj kolejna luźna kreacja domowa 🙂 Jak dla mnie odlot 🙂 Przyznać się, która dziewczyna tak chodzi po domu 🙂

tumblr_nosb1afp2S1thxkhko1_1280

W komentarzach piszcie jakie Wy wyznajecie fashion – zasady 🙂 Zarówno u siebie jak i te, które podobają Wam się u innych! 🙂

Szukam / Poznam vol. 2

Jak wszyscy wiecie, najpopularniejszy wpis na blogu to właśnie Szukam / Poznam. Pomysł sprawdził się świetnie i myślę, że trzeba go kontynuować. Niestety w pierwszej wersji wpisu jest już tyle komentarzy, że ciężko odnaleźć ogłoszenie, które nas zainteresuje. Wychodząc temu na przeciw tworzę nową wersję, która w założeniu będzie bardziej uporządkowana i przejrzysta i będą obowiązywać osobne zasady publikowania w tym wątku, o czym za chwilę.

Dla przypomnienia – wątek ten służy do poznawania osób, którym podobają się krągłości, lub same je posiadają i poszukują ich amatorów. Oczywiście też dla tych, którzy chcą poznać osobę z fetyszem w tematyce bloga, lub taką, która to akceptuje, bo dobrze wiemy, jak trudne to jest w prawdziwym życiu. Z głosów, które do mnie dochodzą, sporo osób poznało się właśnie na tym blogu i zawiązały się z tego całkiem ciekawe znajomości. Zwróćcie też uwagę na tematykę bloga, tak żeby nie było zdziwienia, że napisał do mnie feeder, a ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego. To, kogo szukacie, możecie zamieścić w opisie.

Wracając do zasad – chciałbym, żeby ten wątek służył jedynie do zamieszczania wpisów o sobie. Każdy wpis będzie musiał zawierać kontakt do jego autora, inaczej zostanie usunięty. Skoro we wpisie będzie kontakt, bez sensu będzie odpisywanie na niego „odezwij się do mnie”, lub „chętnie Cię poznam, napisz”. Jeśli ktoś będzie chciał się poznać, odezwie się przez podany email lub nr GG, lub Skype. Jeśli nie chcesz podawać swojego prawdziwego maila lub numeru, załóż konto specjalnie w tym celu – problem rozwiązany. Każdy z komentarzy będzie musiał zawierać też wiek i płeć (chyba, że wynika z imienia). Również będzie trzeba zamieścić informację o posiadanym fetyszu, lub jego braku. Na koniec, wpisy mogą zamieszczać tylko osoby, które ukończyły 15 lat. Również wpisy mające na celu kontakt z młodszymi osobami będą kasowane. Przypominam też, żeby swój email umieszczać w treści wpisu, bo to, co jest widoczne w okienku na maila podczas dodawania komentarza, nie jest widoczne dla odwiedzających stronę. Również wpisy, które wykraczają poza normy etyczne, lub obrażają inne osoby, będą kasowane. Jeśli będzie to możliwe będę wpisy edytował/moderował, w razie jeśli ktoś się pomyli, a ja to zauważę. Jeśli już zamieściliście swój wpis w poprzednim Szukam / Poznam, napiszcie tutaj też! Wtedy będzie wiadomo, że nadal wpis jest aktualny i chcecie kogoś poznać! 🙂

Wzór:

Imię: Anka (nieobowiązkowe, wtedy podaj płeć)
Płeć: kobieta (nieobowiązkowe, chyba, że nie ma imienia)
Wiek: 22 (obowiązkowe)
Miasto: Katowice (nieobowiązkowe)
Wzrost: 170 cm (nieobowiązkowe)
Waga: 95 kg (nieobowiązkowe)
Fetysz: FA / feeder / feederka / gainer / feedee / mutual gainer / foodee / brak (obowiązkowe)
Szukam: dziewczyny / chłopaka (nieobowiązkowe)
O mnie/Zainteresowania: opisz siebie, jakiej osoby szukasz, czym się interesujesz, jakie masz hobby, czym się zajmujesz w życiu (dowolne, nieobowiązkowe)
Email/GG/Skype/itd: misiek@misiek.pl (obowiązkowe, jedno lub więcej z wybranych, email wpisujcie tutaj, nie w okienku obok komentarza)

Szybka ściągawka dla przypomnienia:

FA – fat appreciator, fat admirer – osoba, której podobają się dziewczyny, lub faceci z większą ilością kilogramów. Najbardziej łagodna wersja upodobań, bo myślę, że tego nawet fetyszem nie można nazwać
feeder / feederka – osoba, której podoba się jak tyje jej/jego partner/partnerka i lubi ją/jego karmić
feedee – dziewczyna, która lubi tyć, lub jak tuczy ją jej partner/partnerka
gainer – facet, który lubi tyć, lub jak tuczy go jego partnerka/partner
mutual gainer – jednocześnie feeder / feederka + gainer / feedee, określenie dotyczy zarówno facetów, jak i dziewczyn
foodee – osoba, która uwielbia jeść i sprawia jej to wielką przyjemność, ale nie zależy jej na tym, żeby przytyć, lub dzieje się to jako skutek uboczny

 

Życzę Wam wspaniałych nowych znajomości! 🙂

fit2fat2fit

Pewnie pamiętacie trenera personalnego o imieniu Drew Mannings, który zdobył popularność dzięki temu, że przytył kilkadziesiąt kg, żeby zobaczyć jak to jest być grubym i żeby udowodnić swoim klientom, że schudnięcie wcale nie jest trudne. Chciał przejść przez to sam. Oczywiście jego przygoda zakończyła się sukcesem i stał się dość popularny. Co najlepsze, okazało się, że wielu dziewczynom spodobał się w ‚większej’ wersji – jako misiek z brzuszkiem 🙂 Najbardziej niesamowite jest to, że w pierwszym tygodniu przytył 5,5 kg, a w pierwszym miesiącu łącznie 10 kg!

Fit2Fat2Fit : The Journey of Drew Manning

Jego śladem poszedł też Paul PJ James, który już akurat nie stał się aż tak popularny, ale nadal udało mu się osiągnąć ten sam cel.

Fat and back – Paul PJ James

To są tylko urywki dla przypomnienia; pełne wersje tych filmów gdzieś na pewno krążą w internecie.

Ale teraz najlepsze! Jak się okazało Drew Mannings patronuje kolejnej edycji tego programu – tylko tym razem tyją kobiety – trenerki fitness.

Episode 6, Katie:

https://mega.nz/#!UREyAZIC!a8OAJXjpfyoOXWkJxOi0lwIDqkueXAC8HglV7En02Fc

Episode 7, Carrie:

https://mega.nz/#!1QNQxJJR!i1HjuTau2AG_EEF5vwn2kK4ri-lbX77Mb2pc-SI8iB0

Episode 8, Fallon:

https://mega.nz/#!ZV1TGK4I!I__McYuLpcc3w16tkRTxwpv1pbDp9fY8rpit1Yv2rvo

Niestety trzeba pobrać, ale jakość full HD, to pełne odcinki tej serii. Nie wiem jak Wy to oceniacie, ale wg mnie dziewczynom poszło dość słabo (celem każdej z nich było przytycie prawie 20 kg) i strasznie marudziły w trakcie 😀 Ale tak czy siak, chyba fajnie, że powstała taka kontynuacja. Czekam na Wasze opinie, co myślicie na ten temat. Jak dla mnie Drew Mannings to jest gość i ciężko już go przebić 😀 W każdym razie mam małą misję dla Was! Może komuś z Was uda się odnaleźć w internecie dietę (tą na przytycie oczywiście), którą stosował Drew i wrzuci ją tutaj na bloga? Jej skuteczność jak widać była niesamowita, więc byłoby to cenne znalezisko!

Pozdrawiam!

 

 

Kompulsy

Dzisiaj chciałem się z Wami podzielić pewnym odkryciem, którego niedawno dokonałem. Otóż odkryłem pewną społeczność, która wzbudziła moje niemałe zainteresowanie. Mianowicie jest to grupa osób, które określają się jako „kompulsywni żarłocy”, lub mówią, że cierpią na „kompulsywne objadanie się” i mają „niepohamowany apetyt”. Na czym to polega? Myślę, że nazwa mówi sama za siebie – osoby takie mają napady głodu i potrafią w ciągu kilku godzin wcisnąć w siebie kilka a nawet 10 tysięcy kcal! Po prostu nie mogą przestać jeść, objadają się do oporu. Co to ma wspólnego z nami? Ano trochę ma. Zacząłem się po prostu zastanawiać co by się działo, gdybyśmy nawzajem wiedzieli o swoim istnieniu. Ludzie z kompulsami uważają, że to coś złego tyle jeść, boją się, że przytyją i starają się z tym walczyć (temat dotyczy głownie dziewczyn). Dla nas to styl życia! Czerpiemy z tego przyjemność! Lubimy jeść i według nas nie ma nic złego, że ktoś czerpie przyjemność z jedzenia i je ponad limit. W internecie można znaleźć na różnych forach rozmowy na ten temat. Oto ukrywki niektórych z nich, aby uzmysłowić Wam na czym to polega i jakie nimi kierują uczucia:

„Nie jestem tutaj pierwszą dziewczyną, która przyznaje się do tego, ze kompulsywne objadanie się to także jej problem.
Posłuchajcie co dziś zjadłam (i o dziwo jestem jeszcze głodna):
kanapka z jajkiem
duży snickers (85 g)
2 marsy
2 bajaderki
130 g krówek (taka mała paczka)
2 bułki słodkie
zapiekanka
muszelka (takie duże ciastko z dżemem)
kajzerka z ziarnami
10 pierogów ruskich polanych smażoną cebulką
kilka śliwek
i o ironio – duża butelka coli light 😉
Wiecie co? Jeszce muszę coś zjeść. Muszę… To jest silniejsze ode mnie.”

„Hej, mogę się przyłączyć? 🙂 Mam kompulsy od nastoletnich lat… Uwielbiam jeść, po kryjomu i dużo, zwłaszcza w nocy. Nigdy nie miałam „braku apetytu”, nie wiem jak komuś może „nie chcieć się jeść”.
To, że nie utyłam do 100 kg to zasługa ograniczonego budżetu..
We wtorek miałam kompuls, a raczej zamierzone obżarstwo (od rana do wieczora).. Zjadłam aż 7500 kalorii! (tak w skrócie to cała pizza, 300gramowa czekolada, kilka paczek różnych ciastek, batoniki, kanapki itp.)”

„Nie wiem, czy jestem głodna, czy nie. Nieważne, i tak jem. Nawet jak jest mi już niedobrze (tak, jak wczoraj) to wpycham w siebie więcej i więcej. (…) W zimie 2008 w ogóle nie potrafiłam tego kontrolować. Czasem po 3 dni z rzędu moje wieczory wyglądały tak: pączek, pączek, pączek, gofer, gofer, gofer, gofer, gofer, gofer, bita śmietana, czekolada, czekolada, ciastka, cukierki, kanapka. Brzuch miałam niesamowity. „

Ta społeczność ma nawet swoje własne forum: http://kompulsywnizarlocy.org ale obawiam się, że może już być nieaktywne, choć można tam znaleźć naprawdę sporo historii z życia wziętych. Nie wiem jak Wy, ale mnie zawsze kręciły sytuacje w stylu „Ale się objadłam, masakra… ale mi brzuch wywaliło…! Zaraz pęknę…. ummm Misiek, będziesz jadł ten ostatni kawałek pizzy jeszcze? :3 ” albo „Ale jestem pełna….wow… aaa gdzie położyłeś delicje? W sumie jak już wstajesz to weź przynieś lody :v” itd. 🙂

Myślę, że dziewczyny z kompulsami zdecydowanie odnalazłyby się w naszej społeczności i może dzięki temu odkryłyby jak czerpać przyjemność z tego, z czym do tej pory próbowały walczyć 🙂

Jestem ciekawy Waszego zdania na ten temat 🙂

Krótka notka – Festiwal Pizzy

Witajcie!

Dzisiaj tylko krótka, ale za to ważna informacja. Nie jest to żadna reklama, ale po prostu wydaje mi się, że nie możecie takiego wydarzenia przegapić! 😀

Nie twierdzę, że Pizza Hut to najlepsza pizzeria, ale nie to się tutaj liczy, bo chyba żadna inna nie organizuje Festiwalu Pizzy! Na czym to polega? Płacisz 26.95 zł i jesz BEZ LIMITU!

Festiwal trwa 5.01. – 29.02. Bierzcie swoich znajomych, dziewczynę, chłopaka i świętujcie Festiwal Pizzy! 😀

Jak wrócicie, pochwalcie się ile udało Wam się zjeść i zdradźcie jaka jest Wasza ulubiona pizzeria, gdzie najczęściej zamawiacie pizzę! 😀

Smacznego! 😀

https://pizzahut.pl/festiwal-pizzy/

Krótka notka – dosyta.blog.pl

Pamiętacie, jak kiedyś Wam opowiadałem o dziewczynie, która poznała swojego chłopaka na moim blogu i już mieszkają razem? Otóż jest teraz autorką bloga w tej samej tematyce! 😀 Nie będę więcej zdradzał, sprawdźcie sami!

http://dosyta.blog.pl/

Bardzo się cieszę, że takich miejsc w internecie przybywa! Blog oczywiście dodaję do rubryki „Zaprzyjaźnione blogi” na stronie głównej 🙂 Z tego miejsca pozdrawiam również Sensitive 🙂

https://madamesensitive.wordpress.com

Nowy blog nie tak łatwo rozkręcić. Największą motywacją są komentarze i interakcja z czytelnikami. Liczę na Was! Dziewczyny na pewno to docenią! 🙂