Jak przytyć vol. 1

Nareszcie rozpoczyna się długo wyczekiwana seria wpisów na temat „Jak przytyć”. Zapewniam was, że takich porad nigdzie nie przeczytacie, ponieważ jak nietrudno się domyślić, są one dość nietypowe…

W internecie jest mnóstwo porad dotyczących odchudzania, lub ćwiczenia na siłowni w celu zbudowania mięśni. My skoncentrujemy się na hodowaniu sadełka 🙂

Chciałbym ten temat opisać bardzo szczegółowo, dlatego podzielę to na kilka części, skupiając się w każdej z nich na każdym z elementów tego, jak przytyć. Dzisiaj, na początek zajmiemy się elementem psychologicznym.

 

1. Dlaczego chcesz przytyć? Ważne, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, żeby być przekonanym do tego co robimy. Powodów może być kilka:

– Masz niedowagę. Masz BMI poniżej 18.5 i nawet lekarz zaleca takie działanie. Bardzo prawdopodobne jest, że dotychczas stosowane metody nie przyniosły skutku. Chcesz w końcu wyglądać normalnie.

– Masz normalną wagę ale ze względu na zdrowie chcesz przytyć (jak było wspomniane w poprzednim wpisie, według badań, ludzie z nadwagą żyją dłużej niż ci z normalną wagą).

– Tycie sprawia ci przyjemność, której nie masz zamiaru sobie odmawiać. Do tego uwielbiasz jeść, a twoje ulubione potrawy są tymi najbardziej tuczącymi. Uwielbiasz swój tłusty brzuszek i nie możesz się doczekać, jak zrobi się jeszcze większy.

– Twój chłopak, lub twoja dziewczyna powiedział/a ci, że uwielbia u swojej/ego partnerki/ra duży tłusty brzuszek. Lubi facetów misiów z oponką albo lubi dziewczyny tłuścioszki z wystającym brzuszkiem i jesteście tak blisko ze sobą związani, że chcesz dla niego lub dla niej przytyć. Wiesz, że będziesz się z tym świetnie czuć i będziecie oboje zadowoleni.

– Próbowałeś/aś przytyć chodząc na siłownie żeby zbudować mięśnie, ale doszłaś/eś do wniosku, że lepiej na początku zbudować tłuszcz, żeby nabrać pełniejszych kształtów i zwiększyć swoją masę. Może mięśnie nie chciały rosnąć i tłuszczyk okaże się lepszy i przyjemniejszy do zbudowania.

– Uważasz, że nadmiarowe kilogramy i sadełko są atrakcyjne i tak jak kulturyści na siłowni upiększają swoje ciało, tak ty chcesz je upiększyć dodatkowymi kilogramami i przytyć.

Możliwe jest, że masz jakiś inny powód, którego tutaj nie wymieniłem, lub kilka z wymienionych powodów się u ciebie zgadza. Tak czy siak już wiesz, dlaczego chcesz to zrobić, dzięki czemu jest mała szansa na to, że zmienisz zdanie, a większa na to, że dotrzesz do celu.

2. Ustal cel. Zaplanuj ile chcesz przytyć i w jakim czasie. Lub jakie wymiary chcesz osiągnąć. Oszacuj tak, żeby cel był możliwy do osiągnięcia, ale żeby też wymagał od ciebie mobilizacji i sprawnego działania. Przytycie 10 kg w miesiąc może być arcytrudne, ale już 2-3 kg w  miesiąc jest osiągalne. Zakładając 3 kg miesięcznie, możesz przykładowo w 7 miesięcy osiągnąć cel 20 kg.

3. Dokumentuj postępy. Prowadź zeszyt, w którym przykładowo co tydzień będziesz wpisywać swoje wymiary (np. obwód w pasie, talia, udo, pośladki) i wagę (żeby było miarodajnie, waż się zawsze rano po toalecie, przed jedzeniem, w samej bieliźnie). Do tego rób sobie zdjęcia w ustalonych odstępach czasu. To świetna motywacja, kiedy możesz na własne oczy zobaczyć, jak zmienia się twoje ciało.

4. Dobrze dobieraj znajomych. Jeśli wśród twoich znajomych są sami chudzielce, którzy pilnują swojej wagi, lub co gorsza, odchudzają się, twoja misja może być zagrożona. Badania pokazują, że jeśli większość twoich najbliższych znajomych to grubaski, sam/a prawdopodobnie nabierzesz ich nawyków i przytyjesz. To dobra wiadomość i ważna wskazówka. Twoje koleżanki i koledzy z nadwagą na pewno częściej odwiedzają fast foody, a to świetna okazja, żeby zacząć chodzić razem z nimi, lub jeszcze lepiej –  samemu proponować takie wyjścia!

5. Bądź szczery/a sam/a ze sobą i broń swojego zdania. Nie ukrywaj przed nikim, że nie jesteś na diecie tak jak inni. Nie musisz od razu mówić, że tyjesz celowo (choć możesz jak najbardziej się tym pochwalić), ale daj do zrozumienia, że jesz to co lubisz i nie masz zamiaru z niczego rezygnować! Jeśli otwarcie przyznasz przed kimś, że chcesz przytyć lub, że hodujesz oponkę, może to spowodować kilka reakcji: ktoś może to potraktować jako żart, ktoś może powiedzieć, że postradałeś/aś zmysły i jesteś nienormalny/a lub może, się okazać, że osoba, której to mówisz ma taki sam cel i otworzy to mega interesującą i ciekawą znajomość. To z kim się podzielisz tą wiadomością, a musisz to wyczuć, zależy tylko od ciebie. Jeśli ktoś zacznie cię atakować, że to niezdrowe, po przeczytaniu mojego poprzedniego wpisu będziesz mógł/ mogła przytoczyć odpowiednie badania, które obalą taką teorię. Wszystkie zalety posiadania sadełka na pewno znasz, począwszy od tego, że grzeje w zimę, a skończywszy na tym, że jest miłe do przytulenia. Użyj tych argumentów w rozmowie! Broń swojego zdania i tego, że sadełko jest lepsze niż kości!

6. Potraktuj to jako styl życia. Dlaczego niektórzy po schudnięciu mają efekt jojo i z powrotem tyją? Bo wracają do stylu życia grubasa. Więc jak myślisz, co się stanie, jeśli przytyjesz, wkładając w to sporo trudu, a potem wrócisz do starego trybu życia, zaczniesz mało jeść, dużo ćwiczyć itd.? Schudniesz i znajdziesz się w punkcie wyjścia. A tego nie chcemy. W internecie często widać jak ktoś chce magiczną tabletkę na schudnięcie lub magiczną tabletkę na przytycie. Bez wysiłku. To niestety tak nie działa. Zmień sposób myślenia. Pomyśl jak by to zrobił grubas. Czy grubas pójdzie schodami czy windą? Czy grubas pobiegnie na autobus czy poczeka na kolejny? Czy grubas zamówi sałatkę czy hamburgera? Zaczynasz łapać? :p Zacznij myśleć jak tłuścioszek a staniesz się nim bez trudu i bycie nim będzie sprawiało ci przyjemność! Powodzenia! 🙂

 

Moi drodzy, mam nadzieję, że moje porady wam się przydadzą i że powiedziałem wam o czymś nowym, o czym jeszcze nie wiedzieliście! Wkrótce kolejne części cyklu „Jak przytyć”. Do zobaczenia!

Gorzej być grubym czy chudym?

Może zacznę od tego, jak zostaliśmy zmanipulowani i to już od małego. Większość uważa, że stwierdzenie „ty grubasie” jest obraźliwe, a z kolei „tu chudzielcu” takie nie jest. Czy aby na pewno? Nie. A co jeśli grubaskowi dobrze z tym jak wygląda, a chudy jest smutny, bo nie może przytyć i nie podoba się mu własna sylwetka?

Moim zdaniem nazwanie kogoś chudym jest obraźliwe, a nazwanie kogoś grubaskiem nie jest!

Zaskoczeni? Wielu może się ze mną nie zgodzić i rozumiem to. Ale ja uważam, że trudniej jest przytyć i uzyskać dzięki temu ładne ciało, niż schudnąć i te walory stracić. Dlatego rozumiem osoby szczupłe, które są nieszczęśliwe z tego powodu, że ciężko im przytyć. Nie pogrążajmy ich bardziej, wytykając im wygląd, tylko im pomóżmy. Z kolei nie uważam, żeby schudnięcie było czymś trudnym. Wystarczy nie jeść. Żadna filozofia. Z kolei, żeby przytyć trzeba naprawdę się postarać. Poza tym jak tu nie lubić swoich krągłych, apetycznych kilogramów? Nazwanie kogoś tłuścioszkiem to przecież komplement! W końcu to jest to, co się podoba i jest miłe dla oka!

Jako niespodziankę na koniec zapowiadam cykl wpisów pod tytułem „jak przytyć”. Myślę, że większość ma dość wszechobecnych diet i na pewno jest sporo osób, które chętnie zadbały o swoje ciało i nabrały trochę sadełka 🙂 To propozycja zarówno dla tych, którzy mają niedowagę, jak i dla tych, którzy mają już tłuściutki brzusio, ale pragną go jeszcze powiększyć.

Do zobaczenia wkrótce! 🙂

Galeria pięknych kształtów, vol. 1

Dzisiaj, po krótkiej przerwie, publikuję niewielką galerię przepięknych kobiecych kształtów, wraz z ich ślicznymi krągłościami. Będą dominować brzuszki, ale w końcu jest to coś co osobiście lubię najbardziej! Po cichu liczę na to, że wy też. To tyle na dzisiaj, dajce znać w komentarzach, czy wam się podoba. Obiecuję, że wkrótce pojawi się kolejny wpis, na pewno dłuższy! 🙂

 

Mimo, że wolę kobiety ciemnowłose, ta blondynka zdecydowanie działa na zmysły. A te okularki z ciemnymi oprawkami jeszcze dodają jej uroku.

Piękna dziewczyna, z piękną figurą. Wygląda na to, że sprawdza jak wygląda w bikini przed wyjściem na plażę. Piękne ciałko do bikini, brzusio i boczki wyglądają tak mięciutko, że z wielką chęcią wtarłbym w nią olejek przed opalaniem. Oby więcej takich dziewczyn na plaży!

Konkretny, tłusty brzucho, masywne uda i sterczące piersi – czego chcieć więcej? Jest pięknie!

Tutaj świetnie widać, jaką ważną rolę grają proporcje i talia. To jest zdecydowanie to, co tygryski lubią najbardziej, wcięcie w talii! Pięknie wyeksponowany tłuściutki brzuszek! Jest cudowny, ale nie miałbym nic przeciwko, gdyby był jeszcze trochę większy.

Jedni uważają, że tak nie powinno się ubierać, a dla mnie wylewająca się oponka w ciasnych biodrówkach zawsze będzie piękna. Taki widok zawsze przyciągnie mój wzrok i zainteresowanie, bez dwóch zdań. Skoro chude dziewczyny pokazują swoje chude brzuchy, na które nie chcę patrzeć, to dlaczego krągłe dziewczyny nie mogą odsłaniać oponki? Ja to uwielbiam i drogie dziewczyny, liczę na was, że takich widoków będzie coraz więcej!

Pozdrawiam i trzymam kciuki podczas sesji, jeśli zdajecie egzaminy! 🙂 Do zobaczenia!

Zdjęcia pochodzą ze strony www.fantasyfeeder.com

Dlaczego nadwaga jest zdrowa

Wszędzie media bombardują nas informacjami jak to nadwaga i otyłość są niezdrowe i ile to różnych problemów powodują. Ale czy to na pewno prawda? Czy niektóre wnioski nie są wyciągane zbyt pochopnie, bez żadnego potwierdzenia w rzeczywistości? Czy producentom preparatów na odchudzanie i autorom książek z dietami i treningami nie zależy na rozpowszechnianiu takich opinii bez względu na ich prawdziwość?

Niestety wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest. Wszyscy już tak bardzo się przyzwyczaili, że nikt nawet nie próbuje tego kwestionować, żeby nie wyjść na szaleńca. Przedstawię wam fakty i badania, które jednoznacznie pokazują, jak jest naprawdę.

BMI. Może dla przypomnienia przedstawię wzór i zakresy Wskaźnika Masy Ciała. Tak, żeby każdy przed przeczytaniem dalszej części mógł go sobie policzyć.

BMI = masa / wzrost^2

  • < 16,0 – wygłodzenie
  • 16,0–16,99 – wychudzenie
  • 17,0–18,49 – niedowaga
  • 18,5–24,99 – waga prawidłowa
  • 25,0–29,99 – nadwaga
  • 30,0–34,99 – I stopień otyłości
  • 35,0–39,99 – II stopień otyłości
  • ≥ 40,0 – otyłość kliniczna

Jak się okazuje, BMI nie zostało do końca dobrze zaprojektowane i konieczne są poprawki, ale o tych badaniach jeszcze w przyszłości napiszę.

Journal of the American Medical Association (JAMA) przeprowadziło badania na 2,88 milionach ludzi i przeanalizowali 270 000 zgonów na całym świecie. Wynikiem badań było stwierdzenie, że ludzie z nadwagą mieli o 6% mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci, niż ludzie z prawidłową wagą, według BMI. Co więcej, ludzie z nieznaczną otyłością mieli o 5% mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci, niż ludzie z prawidłową wagą!

„Results showed that overweight people were six per cent less likely to die during the average study period. Mildly obese people had a five per cent lower rate of premature death.”

~http://rt.com/news/overweight-live-longer-study-238/

Okazuje się, że tłuszcz może nas chronić przed chorobami i zmniejszać nasze szanse na zachorowanie. Tłuszcz, tak bardzo niedoceniany, pełni niezwykle ważną funkcję w organizmie, stanowi jego ochronę i pozwala na przetrwanie w trudnych warunkach.

Wyniki przedstawionych badań są opisywane w wielu artykułach, m.in.:

http://edition.cnn.com/2013/01/02/health/overweight-mortality/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/behindtheheadlines/news/2013-01-02-overweight-people-live-longer-study-claims/

Podobnych artykułów jest w internecie sporo, temat na pewno jest gorący.

 

Podsumowując. Lepiej jest mieć nadwagę lub lekką otyłość (BMI ~ 25 – 32) niż mieć wagę prawidłową, ponieważ jest to zdrowsze! Tak! Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale to prawda! Wszyscy wielbicie krągłości mogą odetchnąć z ulgą, nie ma potrzeby, żeby pozbywać się słodkiej, tłuściutkiej oponki, czy odmawiać swojej drugiej połówce kolejnego kawałka torta, nawet jeśli brzuszek już dumnie wystaje ze spodni! Szczupli może zastanowią się, czy nie lepiej jednak zgromadzić kilka kg zapasu. Wiosna coraz bliżej, nie pozostaje nic innego jak chwycić za widelec i zadbać o swoje krągłości i zdrowie!

O czym jest ten blog?

Ten blog jest przeznaczony dla wielbicieli kobiecych krągłości i nadmiarowego sadełka. Będę się zachwycał wystającymi brzuszkami, będę pisał o tym dlaczego kobiety z nadwagą są lepsze i dlaczego nie warto się odchudzać, tylko lepiej dać się ponieść kulinarnym rozkoszom. Mam nadzieję, że niektórym kobietom to, co tutaj piszę, podniesie samoocenę i zdadzą sobie sprawę, że jest mnóstwo facetów, którym mogą się spodobać.

Chciałem zaznaczyć, że wszystko, co będę tutaj pisał na blogu nie jest zmyślone i przedstawia moją prawdziwą opinię na temat opisywanych spraw. Nie mam na celu nikogo obrażać, grubsze dziewczyny naprawdę mi się podobają, a szczupłe z góry przepraszam, cóź, zawszę mogę wam pomóc, jeśli chcecie przejść na krągłą stronę mocy 😉