Faceci z brzuszkiem. Galeria vol. 5

Przyszedł czas na kolejną galerię facetów z brzuszkiem. Sporo osób pytało kiedy będzie kolejna i oto jest! Okazuję się, że sporo dziewczyn lubi facetów z brzuszkiem, lub co więcej – lubi swoich misiów podtuczać 🙂 Czasem role się odwracają 😀 W końcu cały ten fetysz też występuje od strony kobiecej. A poniżej przykładowe zastosowanie takiego brzuszka 🙂

tumblr_mwhhkptD4K1sle49so1_500Wiadomo, że zdjęć w internecie jest sporo, ale zawsze wyszukuję dla Was coś wyjątkowego. Choć domyślam się, że o chodzi nie tyle o zdjęcia, co ich opisy, które staram się, żeby były kreatywne i prawdziwe!

1. Lekki brzuszek piwny, choć wygląda nawet dość tłusto i miękko. Stawiam, że to jakiś student, który prowadząc nocny i imprezowy tryb życia upasł się na 1 lub 2 roku 😛 Oponka jest 😀

97cd2812-f182-4a96-912c-e7ec1dbf2edd

 

 2. Trzeba przyznać, że nieźle mu się opina koszulka na brzuchu. Nie dość, że przypakował, to zapuścił tłustą oponę 😀 No i wyszło mu to na dobre, bo odstaje elegancko, na pewno nie jedna dziewczyna się obejrzy 😀

5694e9ec-067a-4f1b-9688-42024eb44025

 

3. Ten trochę przypomina mi Roberta Downey Jr’a. Tyle, że jest przypakowany i z solidnym bębenkiem. Jak widać, można chodzić na siłkę i się roztyć jednocześnie 😛 A ponoć dziewczyny wyjątkowo lubią połączenie: mięśnie + sadełko 😀

tumblr_njynr0I6po1rmvcd1o1_1280

 

4. Na niektóre dziewczyny szczególnie działa facet z solidnym brzuszkiem w koszuli na guziki. Dziewczyny uwielbiają jak taki tłusty brzuchol chce się wydostać przez za ciasna koszulę i guziki prawie się nie rozerwą. U tego nie trzeba się wysilać, żeby zauważyć brzuszek, jest spory bandzior i to w koszuli  🙂

tumblr_nciya19Prt1smqntko4_500

 

5. Kolejny tłuścioszek w koszuli. Po całości wygląda normalnie, ale na brzuchu to się spasł wręcz niesamowicie. Nie wiem jak on to zrobił, że mu tak te sadło na brzuchu odstaje. Jak idzie, to na pewno się nieźle trzęsie 🙂 W każdym razie koszula leży na nim wyśmienicie, podkreśla to co powinna 😀

fb2731a2-b9c3-4e6e-905b-8663c0b76b0b

 

6. Tutaj mamy już niezłego miśka. Brzuszek naprawdę mocno zarósł sadełkiem i zrobił się spory bojlerek. Zdecydowanie jest co przytulić! A swoją drogą przymierzalnia to świetne miejsce na zdjęcie brzuszka 😀

a61acdef-12ad-47a2-8d84-3db13649485c

 

Jeśli ktoś nadal ma wątpliwości, czy są dziewczyny, które lubią facetów z brzuszkiem, zapraszam do obejrzenia bonusowych filmików poniżej. Ciekawe ile moich czytelniczek tak miętosi swojego miśka, albo marzy o tym, żeby takiego znaleźć :>

https://www.youtube.com/watch?v=dNy_Aw9HBAk

https://www.youtube.com/watch?v=nOsEF_BNsYI

 

PS. Cały czas jest aktywna strona Szukam/ Poznam, gdzie możecie poznać swoją drugą połówkę!

 

Faceci z brzuszkiem. Galeria vol. 4

Wiem, że zwłaszcza dziewczyny już z niecierpliwością czekały na ten wpis. Ale mam nadzieję, że będzie warto, bo dzisiejsza galeria ma aż 10 pozycji! 😉

Ja ostatnio zdecydowanie zauważam tendencję, że dziewczyny preferują miśków i wszelkiego rodzaju oponkowców 😛  Szczególnie jeśli dziewczyna sama jest krągła, choć szczupłe też często takich wolą. Tak jak wszyscy namawiają facetów, żeby nie wstydzili się tego, że lubią większe dziewczyny, tak ja namawiam, żeby dziewczyny mówiły otwarcie o tym, że wolą grubszych facetów 😀

Starałem się, żeby galeria była różnorodna i żeby każdy znalazł coś dla siebie 🙂 Jeśli chcesz powiększyć zdjęcie, kliknij na nie!

1. Pierwszy brzuszek wydaje się nieduży, ale to mogą być tylko pozory. Perfekcyjnie miękki, z głębokim pępkiem. Jeśli dźgniesz go palcem, na pewno wejdzie do samego końca!

86262e26-a715-490d-9a50-04135cba922e

 

2. Co zrobić, żeby mieć takie widoki? Zabierz swojego spasionego faceta do sklepu z ciuchami, każ mu przymierzyć za ciasne spodnie i wejdź z nim do przymierzalni, odsłoń mu koszulkę i podziwiaj jak się wylewa 😛

bcde7615-e730-4486-9b37-0090ca19de89

 

3. A tutaj mamy basenowego tłuściocha 😀 Ci co hodują oponę, wiedzą, że im więcej sadła, to tym więcej spojrzeń na basenie i atencji i o to chodzi! 😀 Ciasne, ledwo dopinające się spodenki surfera to na basenie podstawa 😉 Konkretny brzusio!

e2d96192-bf1f-4162-bb80-82a04f1c43f5

 

4. Wiele dziewczyn kręci połączenie sadła i mięśni. Przypakowane łapy, duże bicki, tricki, bary i klata, a do tego tłusty brzuchol! Mega kombinacja! To już od was zależy w jakich proporcjach zbudujecie sadło, a w jakich mięśnie. Na pewno taki tłusty brzucho razem z taką budową dodaje potęgi całej sylwetce i niewątpliwie przyciąga wzrok ciekawskich dziewczyn! A do tego jest siła, żeby podnieść swoją tłuściutką dziewczynę 😉

tumblr_na830vFUW61tj27npo1_1280

 

5. Tutaj specjalny kąsek dla dziewczyn które lubią facetów z „futerkiem” i z brodą 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

6. Tutaj mamy typowego, klasycznego tłuścioszka 🙂 Myślę, że nie jedna dziewczyna chciałaby się do takiego brzuszka przytulić 🙂 A może go jeszcze podtuczyć 🙂

lrg_188160_1408809854 chubby ff

 

7. Oto przykład, jak z niepozornego brzuszka można zrobić kawał tłustej, wylewającej się ze spodni słoniny. A wylewa się bosko!

lrg_182541_1404486576

 

8. Dla wszystkich chuderlaków, którzy nie wierzą w to, że mogą przytyć specjalnie ten przykład. Z chudego szczypiorka zrobił się konkretny tłuścioch 😀 Taki bęben już wystaje, że nawet koszulka nie jest w stanie go zakryć 😛

tumblr_n8u1b4cyah1rs9ddeo1_1280

 

9. Solidny kawał tłustej opony w wersji siedzącej. Wylewające się sadełko już całkowicie zakryło guzik od spodni. I co teraz? No na pewno nie dieta 😛

96ed9dab-895e-4e1b-b802-022c468e0a01

 

10. Na koniec konkretnie upasiony bęcol. Wygląda jak miękkie ciasto na pizzę, które za mocno wyrosło 😀 Myślę, że nie jedna dziewczyna chciałaby takiego brzuszka dotknąć! A wygląda mega gładko i sympatycznie 🙂

lrg_138531_1382805284

 

Czekam na Wasze komentarze! 😀

Zdjęcia pochodzą ze strony www.tumblr.com

Jak się ubierać, mając nadwagę?

Mam nadzieję, że nikt nie był na tyle naiwny, żeby przypuszczać, że będę w tym wpisie namawiał do ukrywania dodatkowych kg 😀 Nie zawiedziecie się, bo będzie wręcz odwrotnie!

W różnych środowiskach często następuje oburzenie, jeśli ktoś z nadwagą ubiera się w ten sposób, że swoje kg podkreśla, bo niektóre ciuchy rzekomo są zarezerwowane tylko dla chudych. Skomentuję to krótko – gówno prawda! Zdarza się, że różnego rodzaju patologia chodnikowa potrafi czyjś wygląd ostentacyjnie komentować; patrzcie, jaki grubas! Jest to wyjątkowy przejaw chamstwa, które w tej dziedzinie się wyjątkowo rozpleniło w naszym kraju i nie występuje nigdzie indziej, bo normalni ludzie mają ważniejsze sprawy na głowie niż publicznie obrażanie kogoś, czy obgadywanie. Ja może dla równowagi powinienem się wyśmiewać z chudych na ulicy, ale nie jestem chamem, żeby tak robić. Promocja chudości sprawia, że ludzie nie są pewni czy mogą ubrać pewne ubrania,, czy to wypada itd. Ale skąd wiecie, że jeśli ktoś na was zerka od dłuższego czasu, to nie właśnie dlatego, że mu się spodobaliście? Wprowadźmy nowe zasady!

Załóżmy z góry, że pomiędzy ludźmi, których mijacie codziennie, są zarówno wielbiciele chudych, jak i krągłych kształtów. Czemu mamy dawać satysfakcję tym pierwszym? Czemu chcemy odbierać przyjemność podziwiania krągłości przez tych drugich? To ich powinniśmy w końcu bardziej gloryfikować! Więcej przyjemności dla oka amatorów krągłości!

A teraz sugestie co i dlaczego warto nosić mając nadwagę lub otyłość. Postaram się w miarę możliwości dodać zdjęcia, które zobrazują to, o czym wam będę opowiadał 😀

Dziewczyny:

Biodrówki – jeśli twój brzuszek nie jest płaski i wyrzeźbiony, a jest na nim kawał tłustej słoninki, która do tego się trzęsie jak idziesz, to w twojej garderobie nie może zabraknąć biodrówek. Dobre biodrówki powinny być dość ciasne i zapięte nisko tak, żeby był wyeksponowany w całości brzuszek i boczki. Dobre biodrówki powodują, że brzuch mega się wylewa i sprawia wrażenie jeszcze tłuściejszego. Żeby polepszyć efekt, możesz użyć paska do spodni, jeśli biodrówki są za luźne w pasie. Do biodrówek koniecznie załóżcie ciasną koszulkę, opiętą na brzuchu. Może być wsadzona do spodni, lub być lekko za krótka.

biodrowkiFot. Na tym zdjęciu może to trochę jest przejaskrawione, ale widać efekt! Kto by nie miał ochoty złapać ją za ten tłuszczyk? 😀

Inne spodnie – najważniejsza zasada jest taka, żeby nie ubierać spodni z wysokim stanem i nie nosić żadnych spodni wysoko. Jeśli są dobrze dopasowane i podkreślają oponkę – mogą być! Rurki są ok, tak samo spodnie elastyczne, czy po prostu legginsy. Jedna uwaga – unikajcie jeansów bez kieszeni na tyłku – wg mnie nie wygląda to za fajnie.

lrg_145223_1380463981

Fot. Jeśli zastanawiasz się czy spodnie dobrze na tobie wyglądają i wystaje ci takie sadło, jak tej dziewczynie – spodnie są idealne! 🙂 Brzusio do schrupania! 🙂

Koszulka – nie dajcie sobie wmówić, że powinnyście nosić luźne koszulki. Jak masz tłuściutką odstającą oponkę, to podkreśl ją ciasną, dopasowaną koszulką, może być elastyczna. Jeśli widać ci przez nią pępek, to jest dobrze 😀 Pozwólcie sobie na jasne kolory, optycznie powiększą sadełko, dzięki czemu będzie wyglądało jeszcze apetyczniej! Nie bójcie się przykrótkich koszulek – udawajcie, że nic się nie stało jak podwinie wam się koszulka i odsłoni się sadełko – zostawcie ją tak 🙂 Jak po coś wysoko sięgacie, oj – niech się odsłania!! (np. kładąc bagaż w pociągu na półce, nachylając się nad osobą na przeciwko) Takie widoki są wspaniałe 🙂 Nie wstydźcie się chodzić w topach całkiem odsłaniających brzuszek – skoro chude tak chodzą, to wy tym bardziej powinnyście! Ładnie też wyglądają koszulki na guziczki, które delikatnie się rozchodzą na brzuszku. Modne są też krótkie szerokie sweterki, które w połączeniu z okrągłym brzuszkiem są po prostu jak poezja. Koszulki prześwitujące – jestem na tak! Opcji jest wiele! No i nie zapomnijcie o kuszącym dekolcie (jakby tego było mało!), jeśli macie czym oddychać, to nie czekajcie na stare lata, tylko pokazujcie, póki możecie 😀

rand2

saraya6CR

tumblr_mjw18bLKEh1r61vcbo3_250

Fot. Dziewczynę w różowym aż ma się ochotę przytulić, bo wygląda mega mięciutko i ładnie ma wyeksponowane krągłości. Dziewczyna w niebieskim nie dość, że kusi dekoltem, to rozkosznie wystaje jej brzuszek spod ciasnej koszulki. U trzeciej dziewczyny sadło apetycznie rozpycha koszulkę, w której o mało nie wysadzi guzika, wygląda w niej bosko! To przykłady jak możecie się ubierać 🙂

Szorty – na lato obowiązkowe! Nie chcę słyszeć żadnych wymówek, że macie za grube nogi czy coś! Właśnie przyjemnie jest zobaczyć takie krągłe udka, dla odmiany od tych patyków co się panoszą po mieście 😀 No i dodatkowo funkcja taka, żeby podkreślić ładnie oponkę do tego 🙂 Mi osobiście podoba się opcja np. szorty + lekko luźna koszulka wsadzona do spodni (ale opinająca się na oponce) + sandałki. Lub obcisły biały top, lekko krótki + jeansowe (kolorowe) szorty. Lub jeśli jesteście w jakimś wakacyjnym kurorcie – koniecznie opcja góra od bikini + szorty + japonki 😀

lrg_132949_1365133046

tumblr_mq9dk7TiL81s8817mo1_1280

Fot. Tak się nosi szorty! 😀

Sukienki – czasem jak się nadarzy okazja, trzeba je ubrać. Według mnie świetnie sprawdzają się takie mocno dopasowane, gdzie widać w którym miejscu są majtki i gdzie odstaje brzuch 😀 Wyobraźnia działa, sukienki, które mocno podkreślają cała waszą figurę, a jednocześnie jej nie pokazują, mogą być strzałem w dziesiątkę.

tumblr_mejeemmYEu1qk6nfxo1_1280Fot. Jeśli po założeniu sukienki wyglądasz tak jak ona i tak samo wystaje ci brzuch, a do tego jest dekolt, to powiem tyle – bez oglądania wiem, że wyglądasz świetnie 😀

Bikini – wbijmy sobie wszyscy raz na zawsze do głowy, że stroje jednoczęściowe są zarezerwowane jedynie dla starych i pomarszczonych babć. Bikini powinno być lekko wycięte, może być wiązane (jak przytyjecie to dalej w nie wejdziecie). Mi osobiście bardzo podoba się jeśli dół i góra są w innym kolorze/wzorze, dodaje to sporego uroku. Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby zrobić kolczyk w pępku (jeśli któraś z was się zastanawiała czy wypada, pomijam kwestię, czy komuś się to podoba). Na pewno tłusta oponka z kolczykiem w pępku zwróci na siebie jeszcze większą uwagę, a przecież o to chodzi 🙂 Bransoletka na kostkę to też świetny wybór, jest sexy, jeśli macie ładne stopy. Ważne, żeby zadbać o takie właśnie detale, bo to daje świetny efekt końcowy. Na plażach i basenach zdecydowanie brakuje mi tłuściutkich dziewczyn, dlatego zachęcam was do odwiedzania tych miejsc częściej – zapewniam was, że przyciągniecie spojrzenia amatorów sadełka, którzy nie będą mogli oderwać wzroku od waszego trzęsącego się brzucha (gapiących się potraktujcie jako komplement 😀 ).

Beach2Fot. Jak bikini wygląda każdy wie 😀 Ale żeby nie było – wstawiam apetyczną tłuścioszkę w bikini 🙂

Oczywiście nie uwzględniłem wszystkich opcji tutaj. Czasem wiadomo, trzeba wyglądać elegancko, lub coś jest na tyle modne i nam pasuje, że nie zawsze chcemy eksponować brzuszek. Jeśli macie coś do dodania, czego nie napisałem – dajcie znać w komentarzach!

Faceci:

Tu nie ma aż takiego dużego rozróżnienia, jeśli chodzi o typy ubrań, więc wypowiem się ogólnie. Dziewczyny też lubią sobie popatrzeć, więc niech mają na co 😀 Świetną opcją będą po prostu ciasne w pasie spodnie, zapięte pod brzuchem, a do tego ciasna na brzuchu koszulka.  Dziewczyny uwielbiają jak się taki tłusty bandzior wylewa i się trzęsie jak idziecie. Niektóre lubią obcisłe koszule na guziki. Wiele dziewczyn lubi takie widoki i je to kręci, choć czasem nie powiedzą wam o tym, póki je o to nie zapytacie 🙂 Do tego tłusta opona wylewająca się z ciasnych szortów hawajskich na basenie – to jest to! 🙂

f5fa8e62-6819-45ba-800e-c845e9c9f6beFot. Misiek w koszuli z tłustym brzuszkiem 😀

Zachęcam też dziewczyny, które lubią większych facetów do komentarzy, żeby się wypowiedziały jak ubrany facet najbardziej je kręci i jak powinni się ubrać właściciele brzuszków, żeby wzbudzić wasze zainteresowanie 🙂

Mam nadzieję, że przekonałem tych z was, którzy mają nadwagę lub otyłość, że swoimi dodatkowymi kg trzeba się chwalić, a nie ukrywać. Niech inni wiedzą, że dobrze czujecie się w swoim ciele i niech zazdroszczą! 😀

Jak przytyć vol. 4

Wszystkich tych, którzy są tutaj pierwszy raz, lub zaczynają od tego wpisu! Zapraszam do przeczytania poprzednich trzech części cyklu „Jak przytyć”. Linki powinny pojawić się na dole po wejściu w komentarze. Również można poprzednie części znaleźć za pomocą wyszukiwarki w panelu obok! Zapraszam gorąco wszystkie dziewczyny i wszystkich facetów, którzy chcą utyć 🙂

Jest możliwe, że będzie to ostatnia część tego cyklu, ale nigdy do końca nie wiadomo. Podałem już większość sprawdzonych trików i sposobów jak przytyć. Dzisiaj podam kilka dodatkowych metod i tym razem dla urozmaicenia, będzie o kilku środkach, które mogą nam w tym pomóc.

To, ile przytyjesz, zależy tylko od ciebie! Ja oferuję wam tycie bez treningu i wychodzenia z domu. Skutecznie i przyjemnie. Porady tutaj są zarówno dla tych, co mają niedowagę i chcą wyglądać normalnie, jak i dla tych, którzy chcą zwiększyć swój obwód w pasie i wyhodować na brzuchu tłustą sexy oponę. Do dzieła! 😀

***

1.  Łącz węglowodany (cukry) z tłuszczami. Jak wiemy, cukry powodują największe tycie, zaraz potem tłuszcze. A co jeśli połączymy siłę obu? Organizm zużywa podany mu cukier na bieżące potrzeby energetyczne. Nadmiar gromadzi w postaci glikogenu w wątrobie. Jeśli nadal będzie nadmiar, to reszta odkłada się w sadełko. Cały nadmiarowy cukier i cały nadmiarowy tłuszcz! O całym tym procesie na pewno jeszcze napiszę dokładniej. W każdym razie jest to najbardziej korzystne połączenie makroskładników.

2. Popijaj wszystko mlekiem. W ostatniej części mówiłem o piciu dużej ilości soków owocowych. Obie metody są dobre! Mamy mleko 3,2% (60 kcal | 3,2 B | 4,7 W | 3,2 T)  i np. napój Tymbark jabłko brzoskwinia (39 kcal | 0,1 B | 9,5 W | 0,1 T). Widać, że mleko ma 2x większą liczbę kalorii i ma tłuszcz, przy jego braku w soku. Za to sok ma 2x większą liczbę węglowodanów. Czyni to oba z nich skutecznymi – sok ze względu na dużą liczbę węglowodanów, a mleko dzięki połączeniu tłuszczy i cukrów z dużą liczbą kalorii. Przetestuj co na ciebie lepiej działa, pij jedno lub drugie zawsze do/po posiłku, lub gdy po prostu chce ci się pić.

3. Systematyczność i regularność. Zawsze staram się dla was zdobyć informacje z samego źródła. Rozmawiałem z wieloma osobami, którym niekoniecznie celowo, ale udało się sporo przytyć w niedługim czasie. Często ściągam rozmowę na ten temat, dzięki czemu mogę się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Nie chodzi tylko o to, że akurat dzisiaj zjesz czekoladę i pizzę na kolację. Sekretem jest to, że te osoby zjadały np. codziennie paczkę chipsów i 2 czekolady. Codziennie przez kilka miesięcy. To jest klucz do sukcesu. Nie możesz sobie pozwolić na to, że jesz tuczące rzeczy jak ci się zachce. Niech to stanie się twoją codziennością. Ustal co lubisz najbardziej, zrób zapasy i do dzieła!

4. Rzuć palenie. Ostatnio mówiłem o tym, że trawka pobudza apetyt i jest to prawda. Ale zwykłe papierosy, czy cygara, czy cokolwiek tam palisz, powodują przyspieszenie metabolizmu, w efekcie czego trudniej ci przytyć. Co więcej, osoby, które rzucają palenie często aby zająć czymś ręce zaczynają podjadać. Dodatkowo wyostrza ci się zmysł smaku i węchu, co jeszcze bardziej zachęca cię do zjadania większych porcji.

5. Pij gainery. Są to odżywki dla sportowców, do rozpuszczenia w wodzie lub mleku, z których powstaje szejk. Ich skład to około 70% cukry i 20% białko. Piją je ludzie trenujący, by uzupełnić spalone kalorie. Co się stanie jeśli je zaczniesz pić, a nie będziesz ćwiczyć? 🙂 Odłoży się sadełko 🙂 Porcja to zazwyczaj kilkaset kalorii. Dlaczego cukier tuczy to nie muszę mówić, co do białka to na pewno się przyda, żeby nie stracić tych mięśni, które już mamy – też trzeba je utrzymać, bo mogłoby to oznaczać utratę kg, więc obecność białka jest też uzasadniona. Gainery nie są szkodliwe, zawierają jedynie substancje odżywcze, dzięki czemu są jak zwykły posiłek, zawierają czasem różne dodatki, jak witaminy – to już zależy od konkretnej firmy. Cena to około 30-40 zł za kg. Przykładowe produkty to Mass XXL firmy Trec, lub Gain Bolic firmy Olimp. Polecam zwracać uwagę na smak i na to, jak dobrze produkt się rozpuszcza, co ułatwi jego przygotowanie. Zalecana dawka to 3x dziennie, co daje grubo ponad 1000 kcal, choć nawet 1x dziennie powinno dać efekty.

6. Tabletki antykoncepcyjne. Tu informacja dla dziewczyn, bardziej w kwestii uświadomienia. Zazwyczaj tabletki antykoncepcyjne powodują tycie, choć nie jest to regułą. Przypadki i powody są różne. Często też dziewczyny zmieniają tabletki, bo od jednych tyją, a od innych nie. Jeśli przyjmujesz hormon estrogen, na pewno spowoduje on, że przybędzie ci kg, bo takie jest jego działanie. Oczywiście tabletki takie można przyjmować tylko jeśli rzeczywiście są potrzebne i wyłączenie z zalecenia lekarza, tylko na receptę. Nie proś o nie lekarza tylko ze względu na to, że chcesz przytyć. Ale jeśli już je bierzesz, to mam nadzieję, że będą to dla ciebie dobre wieści!

7. Megace. Jest to preparat, którego celem jest zwiększenie apetytu i tycie. Jest to lek wyłącznie na receptę, ze względu na swoje działanie jest polecany jedynie kobietom. Jeśli uważasz, że rzeczywiście tego potrzebujesz, skonsultuj to ze swoim lekarzem. Jest to lek dość silny, może też mieć skutki uboczne. Dzięki Megace można bez problemu przytyć kilkanaście kg w ciągu paru miesięcy, oczywiście zakładając, że przez zwiększony apetyt zaczniesz więcej jeść. Cena to około 10 zł przy refundacji, a 120-150 zł bez refundacji za opakowanie.

8. Peritol. Jest znany jako syrop lub tabletki na apetyt. Odradzam stosowanie czegoś takiego jak Apetizer, bo to po prostu nie zadziała. Peritol został wypróbowany przez wiele osób, może być stosowany przez każdego. Można go dostać tylko na receptę. Efektem jego stosowania jest przybieranie na wadze. Nie działa raczej tak mocno jak Megace, ale można dzięki temu przytyć kilka lub kilkanaście kg, w zależności od czasu stosowania. Oczywiście działa on pobudzając apetyt, więc żeby dał efekt, trzeba również to wykorzystać i więcej jeść. Zdecydowanie polecam! Istnieje również taki preparat jak Kreon, zawierający enzymy trawienne, które powodują lepsze wchłanianie się składników z pożywienia, dzięki czemu tycie będzie jeszcze bardziej skuteczne. Kreon można dostać bez recepty lub na receptę w zależności od wersji i wielkości opakowania. Cena Peritolu to około 15 – 20 zł za opakowanie.

9. Zyrtec i leki na alergię. Leki antyhistaminowe, czyli właśnie leki na alergię, gdzie substancją aktywną jest np. loratadyna lub cetyryzyna mają efekt uboczny w postaci przybierania nadmiarowych kg. Najbardziej znanymi są np. Zyrtec lub Claritine. Czytając opinie, niektórzy piszą, że tyją od Zyrtecu, a nie tyją od Claritine, na każdego leki działają inaczej, ciężko jest uogólnić. Co prawda leków na alergię jest sporo więcej, ale zawsze warto zwrócić uwagę na substancję aktywną, która jest najbardziej istotna i definiuje działanie leku. Zazwyczaj leki te przyjmowane od czasu do czasu nie mają takiego działania, jak wtedy, gdy są przyjmowane regularnie – natknąłem się na opinie, że po całym roku regularnego przyjmowania Zyrtecu osoba przytyła 20 kg. Oczywiście tego rodzaju leki należy przyjmować tylko wtedy, jeśli rzeczywiście ich potrzebujecie, czyli macie alergię i po odpowiedniej konsultacji z lekarzem. Zyrtec można dostać bez recepty lub na receptę, w zależności od wielkości opakowania. Koszt opakowania to około 10-15 zł.

 

Zachęcam was do dzielenia się własnymi doświadczeniami. Pozdrawiam!

Jak przytyć vol. 3

Wszystkich, którzy jeszcze nie przeczytali poprzednich dwóch części tego cyklu, serdecznie do tego zapraszam. Początkowo opisywałem sposoby, których cześć z was mogła się domyślać, lub znała z życia codziennego. To jednak nie koniec porad, choć tym razem bardziej zagłębimy się w bardziej szczegółowe sposoby.

Dla przypomnienia dodam, że poniższe rady pomogą wam odłożyć tkankę tłuszczową, a nie mięśnie 😀

1. Nie pij przed jedzeniem.

Napoje wypełnią ci żołądek, przez co nie będziesz mógł/mogła zjeść tyle ile byś chciał/a. W dodatku napoje rozrzedzą kwas żołądkowy, co może spowodować, że jedzenie źle się strawi, czyli się zmarnuje. Pij w trakcie posiłku tyle, ile konieczne, a napij się dopiero jak skończysz.

2. Zapal sobie trawkę.

Zanim to zrobisz, upewnij się, że masz spory zapas jedzenia, najlepiej tuczącego. Po zapaleniu większość ludzi czuje niepohamowany głód i nie czuje sytości! Dzięki temu będziesz w stanie zjeść o wiele więcej niż normalnie, a do tego będziesz się czuć świetnie. Sposób najlepiej działa, jeśli jesteś w towarzystwie znajomych.

3. Najedz się na wieczór.

Zadbaj o to, żeby był to posiłek bogaty w węglowodany. Organizm nie potrzebuje tak dużej ilości energii podczas snu, więc cały ten cukier odłoży się w tłuszcz! Oczywiście nie przesadź, bo dopadnie cię zgaga. Świetnym pomysłem będzie spaghetti, lub wypicie szejka na tycie z przepisu, który podałem. Możesz do tego zagryzać czekoladę 🙂

4. Oszczędzaj czas.

Każdy z nas uczy się, lub pracuje, co nie zawsze pozwala zjeść tyle, ile byśmy chcieli. Pewnie lubicie gotować w domu. Jeśli robicie jakąś potrawę, zróbcie kilka porcji więcej, a będziecie mogli potem resztę szybko odgrzać, albo zamrozić na inny dzień. Do tego zgromadź ulotki lub zapisz numery twoich ulubionych knajp i pizzerii, które dowożą jedzenie na telefon. Czasem warto dopłacić trochę za tą wygodę i cieszyć się tłustym, tuczącym posiłkiem, który przywiozą ci pod sam nos 🙂

5. Jedz deser.

Może brzmi to banalnie, ale pewnie wielu z was o tym zapomina. Ukształtuj u siebie  nawyk, że zawsze po sytym posiłku, po obiedzie, jesz jakiś pyszny deser. Cokolwiek lubisz – ciasto, lody, galaretka, czekolada – niech to stanie się twoim nawykiem. Jak to się mówi – deser zawsze wejdzie, niezależnie od tego ile już się zjadło! 😉

6. Podjadaj.

Zadbaj o to, by twój cukier nie miał okazji, żeby spaść. Jego wysoki poziom zapewni, że będziesz tyć cały czas i nie spalisz ani grama wyhodowanego już sadełka. Czy oglądasz TV, czy siedzisz przy komputerze, czy jesteś w pracy przy biurku, zawsze miej pod ręką coś do podjadania – chipsy, ciasteczka, delicje, paluszki, cukierki, co tylko chcesz. Podczas gdy będziesz się koncentrować na innych czynnościach, nie zwrócisz uwagi kiedy władujesz kilkaset kalorii z samego podjadania. Zysk z tego na pewno zauważysz podczas zapinania spodni 🙂

7. Sprawdź swoje zdrowie.

Upewnij się, że nie chorujesz na nic, co mogłoby powodować, że nie będziesz w stanie przytyć, lub co gorsza, schudniesz.

Najpopularniejsza jest nadczynność tarczycy, jej objawy to: nerwowość, uczucie gorąca i potliwość, duszności, kołatanie serca, zwiększony apetyt, szybszy metabolizm, osłabienie, łzawienie oczu przy wietrze i silnym świetle i utrata masy ciała. Jeśli zauważysz te symptomy u siebie, jak najszybciej udaj się do lekarza.

Kolejna choroba, która może ci pokrzyżować plany to celiakia, czyli nietolerancja glutenu. Z tego powodu nie wolno ci jeść pizzy, makaronu, chleba itd. Objawy to m.in. : bóle i wzdęcia brzucha, utrata masy ciała, depresja, biegunki tłuszczowe, niewyjaśniona niedokrwistość z niedoboru żelaza, niedorozwój szkliwa zębowego, uporczywe bóle głowy i inne. Jeśli podejrzewasz, że masz podobne objawy, skonsultuj się z lekarzem.

Kolejnymi chorobami, którym choć w części możemy zapobiec są choroby pasożytnicze. Myj często ręce (szczególnie po miejscach publicznych), myj owoce i warzywa, nie jedz surowego mięsa, a zwiększysz szanse, że nic cię nie dopadnie. Rodzajów tych chorób jest wiele, najbardziej znane to tasiemiec (osłabienie, chudnięcie, nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunka, zaparcia) i glista ludzka (wzmożona pobudliwość nerwowa, rozdrażnienie, uporczywy ból gardła, zaburzenia snu, bóle brzucha, biegunki, wzdęcia lub uporczywe zaparcia, nudności, wymioty, duszność). Po więcej informacji odsyłam was do internetu.

 

Mam nadzieję, że dzięki tym poradom uda wam się odłożyć jeszcze więcej sadła! 😀  Trzymam za was kciuki! Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na przytycie, pochwalcie się nimi w komentarzach. 😉

Do zobaczenia wkrótce!

Jesteś gruby jak…

Mam dla was ciekawą stronę, na której możecie porównać swoją wagę i wzrost do mieszkańców całego świata. Strona ta powie wam, do mieszkańców którego kraju najbardziej pasujecie. Dowiecie się od ilu procent np. mężczyzn w waszym kraju i na świecie ważycie więcej! Genialne!

Jedyne, co musicie podać to: wzrost, wagę, płeć, wiek i kraj zamieszkania.

Możecie się dowiedzieć, czy sporo przekraczacie już polską średnią, przez ten wasz tłusty brzuchol, który wyhodowaliście, ale ja już się domyślam wyników 🙂

Strona może się wam przydać, jeśli planujecie wakacje, lub przeprowadzkę na stałe, jako informację, gdzie znajdziecie dziewczyny lub facetów o większym BMI, czyli po prostu większych grubasów 😀

http://www.bbc.com/news/health-18770328

Jak tam po tłustym czwartku? :) Jak przytyć vol. 2

Witam was ponownie! Wczoraj wszyscy mieliśmy przyjemność obżerać się pączkami i innego rodzaju tuczącymi słodyczami i przekąskami z racji tego, że mieliśmy tłusty czwartek. Mam nadzieję, że nikt z was nie przegapił tej okazji, żeby władować sporą ilość kalorii w swój brzuszek! 🙂

Zapraszam na kolejną porcję porad, tym razem już same konkrety!

1. Białka, tłuszcze, czy węglowodany?

W przeprowadzonym niedawno badaniu, stworzono 3 grupy osób. Każda z grup dostawała taką samą ilość kalorii, tylko, że ich źródłem była tylko jedna z wymienionych (białka, tłuszcze, węglowodany). Okazało się, że najwięcej przytyli ci, którzy jedli same węglowodany, potem dopiero tłuszcze, a dopiero na końcu białko. Daje to jasny przekaz, że powinniśmy postawić na takie produkty jak: makaron, pieczywo, ryż, miód, czekolada i słodycze, banany (i inne owoce), również wszelkiego rodzaju produkty z mąki, jak naleśniki, placki tortilla i pizza. Jako, że tłuszcze są na drugim miejscu, nie możemy o niech zapomnieć. Wśród najbardziej tuczących produktów znajdują się: olej, masło, chipsy, śmietanka 30%/36%, majonez, lody. Pamiętajmy, że jest sporo produktów, które powstają na bazie wymienionych składników, np. wszelkiego rodzaju sosy i dipy, których podstawą jest majonez.

2. Czy jeść śniadanie?

Po przeprowadzonej ankiecie okazało się, że ludzie, którzy są otyli w znaczącej większości nie jedzą śniadań. Czy to jednak dobry pomysł? Poddano badaniu dwie grupy osób o normalnej wadze – jednej kazano jeść śniadania, a drugiej nie. Okazało się, że w ogólnym rozrachunku ci, którzy jedli śniadanie, zjadali więcej kcal w ciągu dnia! Więc jeśli już jesteś grubasem i nie jesz śniadań i nadal tyjesz, to zostaw jak jest. Jeśli jednak należysz do tych szczuplejszych, jak najbardziej jedz śniadanie!

3. Jeść mało i często, czy dużo i rzadko?

Odpowiem krótko: jedz często i dużo! Niektórzy mówią, żeby czekać do wieczora i wtedy się najeść, bo zwalnia metabolizm. Jednak metabolizm zwalnia dopiero po 3 dniach głodzenia się! Pamiętaj, że im więcej będziesz jeść, tym twój żołądek bardziej się rozciągnie i będzie potrzeba więcej jedzenia, żeby zaspokoić twój apetyt. W ten sposób, małymi kroczkami, będziesz w stanie zjadać coraz większe porcje, a inni będą tylko patrzyć ze zdziwieniem, jak ty jesteś w stanie to pomieścić! A im więcej jesz, tym większa opona na brzuchu! 🙂

4. Ale ja jem dużo!

Tylko ci się wydaje. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne, uwzględniając płeć, aktualną wagę i aktywność fizyczną. W internecie jest wiele kalkulatorów, które to obliczają, skorzystaj z nich. Teraz oblicz kaloryczność posiłków z poprzedniego dnia i odpowiedz mi na pytanie: dlaczego wyszło tak mało? 🙂 Wiadomo, że chcemy nabić jak najwięcej kalorii w ciągu dnia, więc nie będę podawał liczby, którą powinniście skonsumować.  Chyba, że ułożycie sobie specjalną dietę. Traktujcie to raczej jako wskazówkę. 4 tys kcal bez fast foodów itp. jest bardzo trudno osiągnąć. Ale jeśli odpowiednio skomponujecie swoją dietę, dodając najbardziej tuczące rzeczy, 6-7 kcal dziennie zapewni wam stały przyrost tkanki tłuszczowej. Na początek polecam do swojego zapotrzebowania kalorycznego dołożyć 1500 kcal. Dacie radę! Do obliczeń i prowadzenia dziennika polecam np. stronę www.ilewazy.pl Mi bardzo pomogła! Dzięki niej możecie obliczyć kaloryczność waszej potrawy uwzględniając dokładne ilości wszystkich składników. Możecie też wyszukiwać produkty według zadanych parametrów.

5. Ułóż dietę

Nie jest to konieczne, ale na pewno pomoże tym, którzy jedzą wtedy, kiedy im się zachce i trudno im jeść tyle, co zaplanowali. Ułóż dietę na cały tydzień, która ujmuje jaki posiłek zjadasz o której godzinie. Uwzględnij szkołę, pracę i zajęcia dodatkowe tak, aby wszystko ze sobą współgrało. Zrób zakupy wcześniej i planuj do przodu!

6. Magiczne 20 minut

Jest to bardzo ważna rada. Jedz szybko. A konkretnie, to masz 20 minut, zanim twój mózg otrzyma sygnał, że jesteś najedzony/a i nie będziesz już miał/a takiego apetytu. Więc w ciągu tych 20 minut będziesz czuł/a głód i postaraj się to wykorzystać i zjeść jak najwięcej tylko zdołasz. Dzięki temu będziesz w stanie zjeść więcej niż normalnie, bo z czasem twój apetyt słabnie i nie będziesz mieć ochoty na dokończenie posiłku. Na koniec jest czas na jakiś kaloryczny napój i deser, który zawsze wejdzie 🙂 dlatego jemy go na końcu 🙂

7. Pij tylko kaloryczne napoje.

Woda jest dobra dla zwierząt, ale nie dla ciebie! :p Pij owocowe soki (które dodatkowo są zdrowe i dostarczą ci witamin), coca colę i inne napoje gazowane, nestea, ice tea itp. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić, bo mają one kwaśny odczyn i mogą powodować zgagę, więc od czasu do czasu przepij to czymś neutralnym, np. herbatą lub wodą. Do słodzenia napoi najczęściej używany jest syrop glukozowo-fruktozowy, który jest niemiłosiernie tuczący! Węglowodany w płynie To wspaniały dodatek do naszej diety!

8. Ucz się od lepszych

Nie bój się pytać twoich koleżanek z nadwagą o jakieś ciekawe przepisy, może zaskoczą cię czymś tak tuczącym, że od razu zapragniesz umieścić to w swojej diecie! Polecam również program „Supersize vs. Superskinny” do znalezienia na youtube, gdzie porównywane są diety grubasów i chudzielców. Zobacz jak naprawdę jedzą jedni i drudzy, można się sporo dowiedzieć i wyciągnąć interesujące wnioski! Tak jak już pisałem wcześniej, trzymaj się z grubszymi znajomymi, wychodź z nimi na miasto na jedzenie, lub gotuj razem z nimi w domu! Nie dość, że zacieśnisz przyjaźnie, to nauczysz się czegoś nowego i odłożysz dodatkowe kilogramy!

9. Czy piwo tuczy?

Ile osób, tyle zdań. Są w końcu osoby, które piją dużo i są szczupli, a są też tacy którzy mogą się pochwalić sporym brzuszkiem piwnym. To jak to w końcu jest? Istnieje coś takiego jak indeks glikemiczny, czyli im wyższy IG danego produktu, tym bardziej jego spożycie podnosi nam cukier, dzięki czemu bardziej tyjemy. Swoją drogą polecam przejrzeć tą listę i zainteresować się produktami z wysokim IG 🙂 Piwo znajduje się na szczycie listy, z najwyższym IG. Co więcej, warto wiedzieć, że łącząc w jednym posiłku produkty o różnym IG, należy odpowiednio wyliczyć średnią. Czyli żeby spotęgować efekt trzeba pić piwo tylko i wyłącznie z kalorycznymi przekąskami, nigdy samego! Razem z piwem zawsze zjedz chipsy, karkówkę z grilla, frytki z oleju, lub inne danie bogate w tłuszcz. Piwo powoduje zwiększoną wchłanialność tłuszczu, więc wykorzystajmy to, żeby wyhodować naszą oponkę! Do piwa zawsze zajadaj tłuste przekąski! Pamiętaj, że bez tego samo piwo cię nie utuczy.

10. Siłownia?

Tą kwestię będę jeszcze poruszał, bo jest to ciekawy temat – czy można budować mięśnie i obrastać w sadełko i zapuszczać oponkę? Można! Ale jak, to jeszcze do tego wrócimy. Powiem tylko tyle, że im więcej mięśni posiadamy, tym szybszy jest nasz metabolizm i więcej i szybciej spalamy kalorie, nawet nie ćwicząc! To tak jak posiadanie dużego silnika w samochodzie – nie ważne, że jedziesz powoli, i tak dużo pali! Więc czasem lepiej choć przez pewien czas, nie budować mięśni, żeby skutecznie odkładać sadełko. Jeśli uprawiasz sport, musisz solidnie ładować w siebie kalorie, żeby sadełka nie ubyło! 🙂

 

Jeśli ktoś chce się ze mną skontaktować, lub ma jakieś cenne uwagi, niech pisze w komentarzach!

Do zobaczenia wkrótce!

Jak przytyć vol. 1

Nareszcie rozpoczyna się długo wyczekiwana seria wpisów na temat „Jak przytyć”. Zapewniam was, że takich porad nigdzie nie przeczytacie, ponieważ jak nietrudno się domyślić, są one dość nietypowe…

W internecie jest mnóstwo porad dotyczących odchudzania, lub ćwiczenia na siłowni w celu zbudowania mięśni. My skoncentrujemy się na hodowaniu sadełka 🙂

Chciałbym ten temat opisać bardzo szczegółowo, dlatego podzielę to na kilka części, skupiając się w każdej z nich na każdym z elementów tego, jak przytyć. Dzisiaj, na początek zajmiemy się elementem psychologicznym.

 

1. Dlaczego chcesz przytyć? Ważne, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, żeby być przekonanym do tego co robimy. Powodów może być kilka:

– Masz niedowagę. Masz BMI poniżej 18.5 i nawet lekarz zaleca takie działanie. Bardzo prawdopodobne jest, że dotychczas stosowane metody nie przyniosły skutku. Chcesz w końcu wyglądać normalnie.

– Masz normalną wagę ale ze względu na zdrowie chcesz przytyć (jak było wspomniane w poprzednim wpisie, według badań, ludzie z nadwagą żyją dłużej niż ci z normalną wagą).

– Tycie sprawia ci przyjemność, której nie masz zamiaru sobie odmawiać. Do tego uwielbiasz jeść, a twoje ulubione potrawy są tymi najbardziej tuczącymi. Uwielbiasz swój tłusty brzuszek i nie możesz się doczekać, jak zrobi się jeszcze większy.

– Twój chłopak, lub twoja dziewczyna powiedział/a ci, że uwielbia u swojej/ego partnerki/ra duży tłusty brzuszek. Lubi facetów misiów z oponką albo lubi dziewczyny tłuścioszki z wystającym brzuszkiem i jesteście tak blisko ze sobą związani, że chcesz dla niego lub dla niej przytyć. Wiesz, że będziesz się z tym świetnie czuć i będziecie oboje zadowoleni.

– Próbowałeś/aś przytyć chodząc na siłownie żeby zbudować mięśnie, ale doszłaś/eś do wniosku, że lepiej na początku zbudować tłuszcz, żeby nabrać pełniejszych kształtów i zwiększyć swoją masę. Może mięśnie nie chciały rosnąć i tłuszczyk okaże się lepszy i przyjemniejszy do zbudowania.

– Uważasz, że nadmiarowe kilogramy i sadełko są atrakcyjne i tak jak kulturyści na siłowni upiększają swoje ciało, tak ty chcesz je upiększyć dodatkowymi kilogramami i przytyć.

Możliwe jest, że masz jakiś inny powód, którego tutaj nie wymieniłem, lub kilka z wymienionych powodów się u ciebie zgadza. Tak czy siak już wiesz, dlaczego chcesz to zrobić, dzięki czemu jest mała szansa na to, że zmienisz zdanie, a większa na to, że dotrzesz do celu.

2. Ustal cel. Zaplanuj ile chcesz przytyć i w jakim czasie. Lub jakie wymiary chcesz osiągnąć. Oszacuj tak, żeby cel był możliwy do osiągnięcia, ale żeby też wymagał od ciebie mobilizacji i sprawnego działania. Przytycie 10 kg w miesiąc może być arcytrudne, ale już 2-3 kg w  miesiąc jest osiągalne. Zakładając 3 kg miesięcznie, możesz przykładowo w 7 miesięcy osiągnąć cel 20 kg.

3. Dokumentuj postępy. Prowadź zeszyt, w którym przykładowo co tydzień będziesz wpisywać swoje wymiary (np. obwód w pasie, talia, udo, pośladki) i wagę (żeby było miarodajnie, waż się zawsze rano po toalecie, przed jedzeniem, w samej bieliźnie). Do tego rób sobie zdjęcia w ustalonych odstępach czasu. To świetna motywacja, kiedy możesz na własne oczy zobaczyć, jak zmienia się twoje ciało.

4. Dobrze dobieraj znajomych. Jeśli wśród twoich znajomych są sami chudzielce, którzy pilnują swojej wagi, lub co gorsza, odchudzają się, twoja misja może być zagrożona. Badania pokazują, że jeśli większość twoich najbliższych znajomych to grubaski, sam/a prawdopodobnie nabierzesz ich nawyków i przytyjesz. To dobra wiadomość i ważna wskazówka. Twoje koleżanki i koledzy z nadwagą na pewno częściej odwiedzają fast foody, a to świetna okazja, żeby zacząć chodzić razem z nimi, lub jeszcze lepiej –  samemu proponować takie wyjścia!

5. Bądź szczery/a sam/a ze sobą i broń swojego zdania. Nie ukrywaj przed nikim, że nie jesteś na diecie tak jak inni. Nie musisz od razu mówić, że tyjesz celowo (choć możesz jak najbardziej się tym pochwalić), ale daj do zrozumienia, że jesz to co lubisz i nie masz zamiaru z niczego rezygnować! Jeśli otwarcie przyznasz przed kimś, że chcesz przytyć lub, że hodujesz oponkę, może to spowodować kilka reakcji: ktoś może to potraktować jako żart, ktoś może powiedzieć, że postradałeś/aś zmysły i jesteś nienormalny/a lub może, się okazać, że osoba, której to mówisz ma taki sam cel i otworzy to mega interesującą i ciekawą znajomość. To z kim się podzielisz tą wiadomością, a musisz to wyczuć, zależy tylko od ciebie. Jeśli ktoś zacznie cię atakować, że to niezdrowe, po przeczytaniu mojego poprzedniego wpisu będziesz mógł/ mogła przytoczyć odpowiednie badania, które obalą taką teorię. Wszystkie zalety posiadania sadełka na pewno znasz, począwszy od tego, że grzeje w zimę, a skończywszy na tym, że jest miłe do przytulenia. Użyj tych argumentów w rozmowie! Broń swojego zdania i tego, że sadełko jest lepsze niż kości!

6. Potraktuj to jako styl życia. Dlaczego niektórzy po schudnięciu mają efekt jojo i z powrotem tyją? Bo wracają do stylu życia grubasa. Więc jak myślisz, co się stanie, jeśli przytyjesz, wkładając w to sporo trudu, a potem wrócisz do starego trybu życia, zaczniesz mało jeść, dużo ćwiczyć itd.? Schudniesz i znajdziesz się w punkcie wyjścia. A tego nie chcemy. W internecie często widać jak ktoś chce magiczną tabletkę na schudnięcie lub magiczną tabletkę na przytycie. Bez wysiłku. To niestety tak nie działa. Zmień sposób myślenia. Pomyśl jak by to zrobił grubas. Czy grubas pójdzie schodami czy windą? Czy grubas pobiegnie na autobus czy poczeka na kolejny? Czy grubas zamówi sałatkę czy hamburgera? Zaczynasz łapać? :p Zacznij myśleć jak tłuścioszek a staniesz się nim bez trudu i bycie nim będzie sprawiało ci przyjemność! Powodzenia! 🙂

 

Moi drodzy, mam nadzieję, że moje porady wam się przydadzą i że powiedziałem wam o czymś nowym, o czym jeszcze nie wiedzieliście! Wkrótce kolejne części cyklu „Jak przytyć”. Do zobaczenia!

Gorzej być grubym czy chudym?

Może zacznę od tego, jak zostaliśmy zmanipulowani i to już od małego. Większość uważa, że stwierdzenie „ty grubasie” jest obraźliwe, a z kolei „tu chudzielcu” takie nie jest. Czy aby na pewno? Nie. A co jeśli grubaskowi dobrze z tym jak wygląda, a chudy jest smutny, bo nie może przytyć i nie podoba się mu własna sylwetka?

Moim zdaniem nazwanie kogoś chudym jest obraźliwe, a nazwanie kogoś grubaskiem nie jest!

Zaskoczeni? Wielu może się ze mną nie zgodzić i rozumiem to. Ale ja uważam, że trudniej jest przytyć i uzyskać dzięki temu ładne ciało, niż schudnąć i te walory stracić. Dlatego rozumiem osoby szczupłe, które są nieszczęśliwe z tego powodu, że ciężko im przytyć. Nie pogrążajmy ich bardziej, wytykając im wygląd, tylko im pomóżmy. Z kolei nie uważam, żeby schudnięcie było czymś trudnym. Wystarczy nie jeść. Żadna filozofia. Z kolei, żeby przytyć trzeba naprawdę się postarać. Poza tym jak tu nie lubić swoich krągłych, apetycznych kilogramów? Nazwanie kogoś tłuścioszkiem to przecież komplement! W końcu to jest to, co się podoba i jest miłe dla oka!

Jako niespodziankę na koniec zapowiadam cykl wpisów pod tytułem „jak przytyć”. Myślę, że większość ma dość wszechobecnych diet i na pewno jest sporo osób, które chętnie zadbały o swoje ciało i nabrały trochę sadełka 🙂 To propozycja zarówno dla tych, którzy mają niedowagę, jak i dla tych, którzy mają już tłuściutki brzusio, ale pragną go jeszcze powiększyć.

Do zobaczenia wkrótce! 🙂

Dlaczego nadwaga jest zdrowa

Wszędzie media bombardują nas informacjami jak to nadwaga i otyłość są niezdrowe i ile to różnych problemów powodują. Ale czy to na pewno prawda? Czy niektóre wnioski nie są wyciągane zbyt pochopnie, bez żadnego potwierdzenia w rzeczywistości? Czy producentom preparatów na odchudzanie i autorom książek z dietami i treningami nie zależy na rozpowszechnianiu takich opinii bez względu na ich prawdziwość?

Niestety wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest. Wszyscy już tak bardzo się przyzwyczaili, że nikt nawet nie próbuje tego kwestionować, żeby nie wyjść na szaleńca. Przedstawię wam fakty i badania, które jednoznacznie pokazują, jak jest naprawdę.

BMI. Może dla przypomnienia przedstawię wzór i zakresy Wskaźnika Masy Ciała. Tak, żeby każdy przed przeczytaniem dalszej części mógł go sobie policzyć.

BMI = masa / wzrost^2

  • < 16,0 – wygłodzenie
  • 16,0–16,99 – wychudzenie
  • 17,0–18,49 – niedowaga
  • 18,5–24,99 – waga prawidłowa
  • 25,0–29,99 – nadwaga
  • 30,0–34,99 – I stopień otyłości
  • 35,0–39,99 – II stopień otyłości
  • ≥ 40,0 – otyłość kliniczna

Jak się okazuje, BMI nie zostało do końca dobrze zaprojektowane i konieczne są poprawki, ale o tych badaniach jeszcze w przyszłości napiszę.

Journal of the American Medical Association (JAMA) przeprowadziło badania na 2,88 milionach ludzi i przeanalizowali 270 000 zgonów na całym świecie. Wynikiem badań było stwierdzenie, że ludzie z nadwagą mieli o 6% mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci, niż ludzie z prawidłową wagą, według BMI. Co więcej, ludzie z nieznaczną otyłością mieli o 5% mniejsze ryzyko przedwczesnej śmierci, niż ludzie z prawidłową wagą!

„Results showed that overweight people were six per cent less likely to die during the average study period. Mildly obese people had a five per cent lower rate of premature death.”

~http://rt.com/news/overweight-live-longer-study-238/

Okazuje się, że tłuszcz może nas chronić przed chorobami i zmniejszać nasze szanse na zachorowanie. Tłuszcz, tak bardzo niedoceniany, pełni niezwykle ważną funkcję w organizmie, stanowi jego ochronę i pozwala na przetrwanie w trudnych warunkach.

Wyniki przedstawionych badań są opisywane w wielu artykułach, m.in.:

http://edition.cnn.com/2013/01/02/health/overweight-mortality/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/behindtheheadlines/news/2013-01-02-overweight-people-live-longer-study-claims/

Podobnych artykułów jest w internecie sporo, temat na pewno jest gorący.

 

Podsumowując. Lepiej jest mieć nadwagę lub lekką otyłość (BMI ~ 25 – 32) niż mieć wagę prawidłową, ponieważ jest to zdrowsze! Tak! Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale to prawda! Wszyscy wielbicie krągłości mogą odetchnąć z ulgą, nie ma potrzeby, żeby pozbywać się słodkiej, tłuściutkiej oponki, czy odmawiać swojej drugiej połówce kolejnego kawałka torta, nawet jeśli brzuszek już dumnie wystaje ze spodni! Szczupli może zastanowią się, czy nie lepiej jednak zgromadzić kilka kg zapasu. Wiosna coraz bliżej, nie pozostaje nic innego jak chwycić za widelec i zadbać o swoje krągłości i zdrowie!